Strażacy nie wykluczają podpalanie, jeśli chodzi o zaprószenie ognia w lesie w Rychłocicach. Palił się około jeden hektar lasu. Straty sięgnęły trzech tys. zł, ale w akcję gaszenia ognia zaangażowane były znaczne siły i środki. Do pożaru doszło 12 maja, w czwartek, wczesnym popołudniem.
- O godz. 14:11 dyżurny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu otrzymał zgłoszenie o pożarze lasu w sąsiedztwie drogi nr 481 w miejscowości Rychłocice – relacjonuje st. kpt. Grzegorz Kasprzyczak, oficer prasowy KP PSP w Wieluniu.
- Na miejsce zadysponowano jeden zastęp z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej Wieluń oraz siedem zastępów OSP.
W akcji brali udział druhowie ze Skrzynna, Szynkielowa (dwa zastępy), Rychłocic, Czernic, Konopnicy oraz Wrońska.
- Na miejscu okazało się, że pali się około jeden hektar lasu – podaje st. kpt. Kasprzyczak.
-Działania zastępów straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, oraz ugaszeniu palącego się lasu i obronie sąsiednich powierzchni leśnych przy użyciu sześciu prądów wody.
Jak informuje oficer prasowy, przypuszczalną przyczyną rozprzestrzenienia się żywiołu było zaprószenie ognia przez osoby nieustalone. Nie jest wykluczone, że ogień ktoś podłożył celowo.
Wszystkie działania straży trwały prawie cztery godziny. Kolejnego dnia, w piątek, około 11:00, ratownicy wrócili na miejsce, aby dogaszać pogorzelisko. Zadysponowano do tego zadania jeden zastęp OSP, druhów z Rychłocic.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze