W Patrzykowie, w sobotę, 24 czerwca, odbył się po raz kolejny piknik rodzinny. Jak zaznaczają organizatorzy, we wsi mieszka zaledwie około 30 maluchów, ale to właśnie dla niech przygotowano wiele atrakcji. I choć w czasie, kiedy impreza miała się rozpocząć, rozpętała się ulewa, ostatecznie zza chmur wyszło słońce. Zabawa przy sali OSP była przednia.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Patrzykowie, przy wsparciu rady sołeckiej i miejscowych strażaków, przygotowały rodzinny piknik.
- Są animacje dla dzieci, dmuchany zamek, a prócz tego mnóstwo pyszności czyli lody, gofry, wata cukrowa – wymieniała jednym tchem Beata Leszczyk, prezes KGW w Patrzykowie.
Zabawa miała rozpocząć się o 15:00, ale ludzie zeszli się znacznie później.
- Przeszło tutaj chyba oberwanie chmury – żartuje Ewelina Sołtysiak, sołtys wsi.
- Trochę się zaczęłyśmy obawiać, czy nam ten deszcz mieszkańców nie wystraszy, ale na szczęście chmury przeszły i mamy piękne słońce – dodawała.
Piknik na powitanie lata staje się już w tej miejscowości tradycją. Pandemia zastopowała możliwości integracji, ale teraz nie ma przeszkód, aby się spotykać.
- To chyba nasz czwarty piknik, poprzedni był połączony z imprezą biegową, w tym roku jednak przygotowałyśmy coś ekstra – wspomina Leszczyk.
Mieszkańcy przywitali więc lato smakowicie, bo domowe ciasta i kiełbaski z grilla mogli popijać pyszną lemoniadą.
Podczas imprezy organizatorzy zbierali środki na zakup pompy insulinowej dla jednego z mieszkańców wsi, Marcina. Udało się zebrać 288 zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze