Policjantka z Ostrzeszowa postanowiła zrobić przysługę uczestnikom 18-stki. Nad ranem, w niedzielę 6 lipca, rozwoziła imprezowiczów do domów. Taka uprzejmość wydawałaby się godna pochwały, gdyby nie fakt, że funkcjonariuszka sama była pijana. Podróżowali z nią również małoletni.
W niedzielę 6 lipca, przed godz. 3:30, zaniepokojeni świadkowie dziwnych manewrów Toyoty zawiadomili ostrzeszowską policję, że jej kierowca może być nietrzeźwy. Rzecz miała miejsce w Myjach, w gminie Ostrzeszów (pow. ostrzeszowski, woj. wielkopolskie).
Przybyli na miejsce policjanci zastali za kierownicą 20-letnią mieszkankę powiatu ostrzeszowskiego. Podejrzenia świadków potwierdziły się. Badanie alkomatem wskazało, że kobieta ma ponad 0,7 promila alkoholu we krwi.
Okazało się, że bezmyślność dotknęła tym razem świeżo upieczoną policjantkę z Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie. Dziewczyna odbywała służbę przygotowawczą w tamtejszym wydziale prewencji. Koledzy zatrzymali ją jako podejrzaną o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.
Z wstępnych ustaleń policjantów wynika, że funkcjonariuszka była poza służbą. Dzień wolny postanowiła wykorzystać na zabawę. Niestety, mimo spożytego alkoholu zdecydowała się usiąść za kółko i być kierowcą dla uczestników imprezy 18-tkowej. W momencie zatrzymania w samochodzie znajdowali się pasażerowie, w tym małoletni.
- 20-letnia policjantka, mieszkanka powiatu ostrzeszowskiego, została zatrzymana w policyjnym areszcie do dyspozycji prokuratury. Wobec funkcjonariuszki trwają też inne czynności służbowe - informuje asp. sztab. Magdalena Hańdziuk, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Ostrzeszowie.
I tak - funkcjonariuszka mająca stać na straży prawa i zapobiegać popełnianiu przestępstw znalazła się po drugiej stronie kratek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze