Reklama

Pijany Bułgar za kierownicą TIRa. 45-latek wjechał w kapliczkę!

Gdyby nie zdecydowana reakcja świadków - nie wiadomo, jak zakończyłaby się ta historia. W niedzielę (22 czerwca) 45-letni obywatel Bułgarii wjechał w przydrożną kapliczkę. Gdy okoliczni mieszkańcy podeszli sprawdzić, czy mężczyźnie nic się nie stało - okazało się, że jest on kompletnie pijany. Błyskawicznie odebrali mu kluczyki i wezwali patrol policji.

Do wspomnianego zdarzenia doszło w Stobiecku Szlacheckim (gm. Ładzice). Świadkowie zauważyli, że kierowca ciężarówki podczas wykonywania manewru skrętu zjechał z drogi i uszkodził przydrożną kapliczkę. Zaniepokojeni mieszkańcy natychmiast ruszyli sprawdzić, co się stało.

- Po podejściu do pojazdu okazało się, że kierowca jest kompletnie pijany. Świadkowie błyskawicznie zareagowali – odebrali mu kluczyki i wezwali patrol Policji. Na miejsce przybyli funkcjonariusze radomszczańskiej drogówki. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 45-letni obywatel Bułgarii miał 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu - relacjonuje asp. Dariusz Kaczmarek z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.

Reklama

Mężczyzna został natychmiast zatrzymany, a ciężarówka została zabezpieczona i odholowana. Teraz 45-letni Bułgar stanie przed sądem. Za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Policjanci natomiast chwalą zaangażowanie świadków - tym razem, dzięki czujności i odpowiedzialności mieszkańców, nie doszło do tragedii.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości