Policjant po służbie zatrzymał pijanego kierowcę. 57-latek nie dość, że miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie to na dodatek nie miał uprawnień do kierowania pojazdami. Grozi mu do trzech lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 13 stycznia ok. godz. 17:50 w miejscowości Ostrołęka (gm. Sulmierzyce). Na rondzie stała honda civic, której kierowca nieudolnie próbował podnieść maskę. Pomóc chciał funkcjonariusz po służbie. Gdy próbowali uruchomić pojazd, wyczuł on od kierowcy woń alkoholu.
- Ponadto poruszał się on chwiejnym krokiem, a jego ruchy były nieskoordynowane. Oznajmił również, że klema w jego pojeździe nie łączy i jak tylko usunie usterkę to jedzie dalej - relacjonuje mł. asp. Wioletta Mielczarek z Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie.
Reklama
Policjant zabrał mężczyźnie kluczyki i wezwał funkcjonariuszy. Okazało się, że ktoś wcześniej już zgłosił na komendę, że tym autem może poruszać się nietrzeźwa osoba. Badanie alkomatem wykazało ponad dwa promile alkoholu w organizmie kierowcy. Na dodatek mieszkaniec gminy Siemkowice nie miał on uprawnień do kierowania pojazdami.
Mężczyzna odpowie teraz przed sądem za kierowanie pojazdem po spożyciu alkoholu, za co grozi mu do trzech lat więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze