Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że pod wpływem alkoholu nie można kierować żadnym środkiem transportu. Boleśnie przekonał się o tym 29-latek z Działoszyna, który ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie jechał hulajnogą elektryczną.
Do całej sytuacji doszło w środowe przedpołudnie, 10 lipca na jednej z ulic w Działoszynie. Policjanci, którzy patrolowali miasto zwrócili uwagę na mężczyznę, który jechał hulajnogą elektryczną. Styl jazdy wzbudził ich podejrzenia, bo wskazywał, że 29-latek może być pod wpływem alkoholu.
- Przypuszczenia były słuszne, ponieważ badanie alkomatem wykazało, że 29-letni mieszkaniec gminy Działoszyn w organizmie miał 1,7 promila alkoholu - mówi mł. asp. Wioletta Mielczarek, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie.
Reklama
Za jazdę hulajnogą elektryczną po użyciu alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila) grozi mandat karny w wysokości tysiąca złotych, natomiast za jazdę hulajnogą w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) wysokość mandatu wzrasta do kwoty 2,5 tys. zł. W tym przypadku policjanci skierowali wniosek o ukaranie mężczyzny do sądu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze