Kolejni seniorzy stracili swoje oszczędności. Tym razem ofiarą oszustów padły dwie mieszkanki powiatu częstochowskiego. Łącznie kobiety straciły ponad 50 tys. złotych. Policja po raz kolejny przypomina o ostrożności i ograniczonym zaufaniu w kontaktach z obcymi.
- Niestety wciąż otrzymujemy informacje o próbach oszustw. Większość z nich kończy się wyłącznie na rozmowie telefonicznej. Zdarzają się jednak i takie sytuacje, w których seniorzy oddają oszustom oszczędności swojego życia bądź biorą kredyty, aby spełnić oczekiwania swojego rozmówcy - mówi asp. sztab. Barbara Poznańska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
W czwartek (13 czerwca) do 87-letniej mieszkanki powiatu częstochowskiego zadzwonił telefon. Kobieta w słuchawce przedstawiła się jako policjantka i poinformowała seniorkę, że jej synowa miała wypadek, za który może trafić do więzienia. Warunkiem jej uwolnienia miało być wpłacenie dużej ilości gotówki. 87-latka zgodziła się przekazać na ten cel 39 tys. zł.
- Podczas dalszej rozmowy 87-latka była instruowana, co ma robić dalej. W konsekwencji przekazała swoje oszczędności nieznanemu mężczyźnie, który zaraz zjawił się pod jej domem. Była przekonana, że gotówka trafi do „policjantki”, a ta „wyciągnie” jej synową z tarapatów. Gdy zaraz po tym zadzwoniła do syna, szybko okazało się, że została oszukana - relacjonuje asp. sztab. Barbara Poznańska.
Z powodu swojej dobroduszności ofiarą przestępstwa stała się także inna seniorka. Do mieszkania 87-letniej częstochowianki weszły dwie kobiety o ciemnej karnacji, z których jedna poprosiła o szklankę wody. Druga wykorzystując moment nieuwagi, zabrała z szuflady kobiety 16 tys. zł, po czym obie wybiegły z mieszkania. Niestety w obu tych przypadkach sprawców nie udało się ustalić.
Policja po raz kolejny apeluje do seniorów o ograniczone zaufanie względem obcych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze