Elektryczne auto zapaliło się podczas jazdy. Kierowcy na szczęście nic się nie stało.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 22 grudnia ok. godz. 19:20 na drodze wojewódzkiej nr 472 w miejscowości Kuźnica w gminie Zelów. W trakcie jazdy kierowca zauważył, że spod maski wydobywa się dym, a potem płomienie. Na miejscu szybko pojawili się strażacy.
- Ogniem objęty był cały pojazd. Pożar został szybko opanowany, ale samochód spalił się całkowicie. Sporo czasu zajęło schładzanie wszystkich elementów bateryjnych - mówi Zdzisław Gajda, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Wadlewie.
Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Nikomu nic się nie stało. W akcji brały udział dwie jednostki OSP KSRG Wadlew, a także po jednej z OSP KSRG Kociszew, OSP Karczmy oraz KP PSP w Bełchatowie. Działania strażaków trwały ponad dwie godziny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze