Na autostradzie A1 w województwie śląskim zapalił się policyjny radiowóz należący do Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju. Dwaj policjanci podróżujący autem nie odnieśli obrażeń.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 12 maja, po południu na autostradzie A1 w kierunku granicy państwa. Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze radiowozu o godz. 14:48. Według informacji służb pojazd znajdował się na 18. kilometrze trasy, w rejonie Stanowic.
Jak przekazywały służby, radiowozem podróżowało dwóch policjantów. Żaden z nich nie został poszkodowany.
Do akcji zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej. Łącznie przy zdarzeniu pracowało 20 strażaków. Ogień został opanowany i ugaszony, jednak przez pewien czas kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami na autostradzie.
- Do pożaru radiowozu doszło na osiemnastym kilometrze autostrady A1 w kierunku granicy państwa. Pojazdem podróżowało dwóch policjantów, żaden z nich nie został poszkodowany — przekazał asp. Wojciech Kasprzec, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rybniku.
Z ustaleń Radia 90 wynika, że spłonęła policyjna kia z Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju. Auto miało wracać z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.
Według wstępnych informacji straty oszacowano na około 30 tys. zł. Jako prawdopodobną przyczynę pożaru wskazano zwarcie instalacji elektrycznej, choć okoliczności zdarzenia były jeszcze wyjaśniane.
Ważna była szybka reakcja
Pożary samochodów rozwijają się bardzo szybko, a mała, kilogramowa gaśnica samochodowa często nie wystarcza przy mocno rozwiniętym ogniu. W takich sytuacjach kluczowe jest szybkie wezwanie służb ratunkowych, zachowanie bezpiecznej odległości i — jeśli można to zrobić bez narażania życia — podjęcie pierwszej próby gaszenia zanim ogień obejmie cały pojazd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze