Tylko w minioną niedzielę na terenie województwa łódzkiego straż pożarna interweniowała aż 33 razy podczas pożarów traw, torfowisk, lasów, pól, łąk i stogów. W samym powiecie wieluńskim, w ciągu jednego dnia, miały miejsce trzy tego typu zdarzenia.
9 marca, tuż przed godziną 15, straż pożarna została wezwana do pożaru traw w Wierzchlesie. Akcja ratowniczo – gaśnicza trwała ponad 3,5 godziny. Do działań zadysponowano trzy JRG PSP Wieluń oraz sześć zastępów ochotniczej straży pożarnej: OSP Wierzchlas, OSP Kraszkowice, OSP Krzeczów, OSP Masłowice, OSP Wieluń i OSP Mierzyce. Pożar gasiło łącznie 41 strażaków.
Szczegóły zdarzenia relacjonuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej Wieluń asp. sztab. Maciej Dura.
- Pożar trawy miał miejsce na nieużytkach o powierzchni ok. 9 ha. W pobliżu znajdował się lasek młodnik. Nie było osób poszkodowanych. Szacowane straty materialne to ok. 2 tys. zł, a uratowane mienie ok. 20 tys. zł – informuje rzecznik prasowy KP PSP Wieluń asp. sztab. Maciej Dura.
Jeszcze zanim służby zakończyły działania w Wierzchlesie, o godzinie 18.18, do Powiatowego Stanowiska Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej wpłynęło kolejne zgłoszenie o analogicznym zdarzeniu. Tym razem ogień rozprzestrzeniał się w Walkowie. Na miejsce przybyła JRG PSP Wieluń oraz cztery zastępy OSP, w tym OSP Czernice, OSP Osjaków, OSP Walków i OSP Wieluń. Prawie dwie godziny z ogniem walczyło 27 strażaków.
- Przypuszczalną przyczyną zdarzenia było zaprószenie ognia przez osoby nieustalone – podaje oficer prasowy KP PSP Wieluń.
Zaledwie zastępy straży pożarnej zdążyły wrócić z akcji w Walkowie, a już pojawiło się kolejne zgłoszenie alarmowe. O godzinie 20.26 pożar traw wybuchł w Widoradzu. Na miejsce zadysponowano JRG PSP Wieluń i jeden zastęp OSP Wieluń. Pożar w ciągu 30 minut ugasiło dziesięciu strażaków.
- Pożar objął trawy na nieużytkach o powierzchni 0,01 ha. Nie było osób poszkodowanych. Przypuszczalna przyczyna zdarzenia to również zaprószenie ognia przez osoby nieustalone – dodaje asp. sztab. Maciej Dura.
Apele służb o rozsądek i rozwagę nie skutkują. Przypominanie i podkreślanie, że wypalanie traw jest nie tylko nielegalne, ale również bardzo niebezpieczne, odbija się jak groch rzucany o ścianę. A ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie i zagraża tak ludziom, jak i zwierzętom, lasom oraz budynkom. I w tym przypadku myślenie i odpowiedzialność są najlepszą profilaktyką.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze