Poprzedni tydzień nie był łaskawy dla mieszkańców pod względem aury. Porywiste wiatry dawały się we znaki przez kilka dni z rzędu. W powiecie wieluńskim strażacy interweniowali rekordową ilość razy. Teraz mieszkańcy liczą straty i uruchamiają swoje polisy. Ci którzy nie byli przezorni, aby naprawić uszkodzenia, sięgają głęboko do własnych kieszeni.
- 71 wezwań dotyczyło uszkodzonych bądź zerwanych dachów, z czego 35 na budynkach mieszkalnych, a 36 na budynkach gospodarczych i budynkach produkcyjno-magazynowych – relacjonuje działania druhów pomiędzy 17 a 20 lutego kpt. Grzegorz Kasprzyczak, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu.
Oprócz tego strażacy 48 razy wyjeżdżali do wiatrołomów, a 6 razy do uszkodzonych linii energetycznych.
- Do wszystkich zdarzeń było zadysponowanych łącznie 41 jednostek i 111 ratowników Państwowej Straży Pożarnej oraz 129 zastępów i 662 ratowników Ochotniczej Straży Pożarnej – podaje Kasprzyczak.
W ciągu tych kilku dni wiatr narobił niemałych zniszczeń od Skomlina po Ostrówek i Konopnicę oraz od Białej po Wierzchlas. Największe spustoszenie poczynił w gminie Czarnożyły, gdzie z dwóch domów mieszkalnych całkowicie zdmuchnął dach, a kilka innych poważnie nadszarpnął.
- Blacha z obory spadła i uszkodziła budynek mieszkalny – relacjonuje mieszkanka Wydrzyna, Zofia Ryng.
- W nocy to się stało, taki hałas był, słyszałam taki odgłos, jakby się wszystko waliło. Trudna nawet kogoś umówić, żeby zreperował ten dach. Niestety, ale kłopotów i załatwiania jest bardzo dużo. Fachowcy mają terminy wyznaczone nawet na rok do przodu – martwi się.
- Na razie nam strażacy poprzykładali blachę na dziury w dachu domu, potem trzeba porządnie to naprawić – dodaje jej mąż, Tadeusz.
Mieszkańcowi Raczyna wichura wyrządziła szkody nie tylko w poszyciu budynków, zarówno gospodarczego, jak i mieszkalnego, ale również uszkodził dwa samochody.
- Od sąsiada poleciały kawałki eternitu, akurat niedawno kupili posiadłość i nikt tam nie mieszka – relacjonuje mężczyzna, który prosi o anonimowość.
- My tutaj za to cały czas mieszkamy. Te kawałki pouszkadzały też panele na dachu. Dach mam ubezpieczony. więc pewnie dostanę odszkodowanie. Gorzej z autami. Jedno nowsze ma autocasco, ale drugie jest starsze i za uszkodzenia nikt mi nie odda.
Mieszkaniec Raczyna podaje, że najgorsza chwila miała miejsce przed 6 rano.
- Słyszałem jeden wielki trzask, myślałem że dach zrywa z domu, a to płyty leciały i uderzały w poszycie, w te panele – podaje mężczyzna.
- Mam w blasze parę dziur, te eternit przeleciał i poprzecinał nawet. Z budynkiem gospodarczym jest teraz kłopot, czym dach zakryć. Całego na pewno od razu nie wymienię, bo po pierwsze koszty, a po drugie problem ze znalezieniem fachowca. Ale żeby dopasować fragmenty na gospodarczym, trzeba dopasować fale. Z tym jest problem – podaje.
- O tej porze podobne zjawiska były raczej niespotykane – dodaje mężczyzna.
Sami z remontem uszkodzonego dachu muszą się uporać mieszkańcy Stawu. Jakub Terczyński podaje, że sam materiał na zerwaną połać to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych.
- Część dachu od strony południa zerwało, to kawałkami odpadało, eternit i krokwie i wywiewało dalej, poleciało też na dach budynku mieszkalnego – podaje mężczyzna.
- Dziury w blasze zostały.
Mieszkaniec Stawu zaznacza, że nie wzywał strażaków do pomocy w usuwaniu uszkodzeń, bo mieli wystarczająco dużo pracy przy zabezpieczaniu domów.
Z kolei w Strobinie z jednego z domów wiatr oderwał elewację z jednej ze ścian
- Strażacy łapali się za głowę, bo pierwszy raz spotkali się z sytuacją, żaby wichura w taki sposób zrzucił warstwę ocieplenia – mówi mieszkanka Strobina (nazwisko do wiadomości redakcji).
- Niestety straty są niemałe. Budynek był ubezpieczony i liczę na wypłatę środków. Jeśli nie dostaniemy odszkodowania, to czeka nas wydatek nawet w wysokości kilkunastu tysięcy zł.
Jak mówią naukowcy nawet w naszym, do tej pory umiarkowany, klimacie mieszkańcy muszą przygotować się na ekstremalne zjawiska pogodowe. Ulew i wichur ma być coraz więcej.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze