Ze wszystkich stron powiatu wieluńskiego (i nie tylko) na Plac Legionów do Wielunia zjechali się rolnicy. Protestują przeciw polityce Unii Europejskiej.
- Chcemy wyrazić swoje niezadowolenie, bo to co nam Unia zgotowała to jest nie do wytrzymania, rolnictwo tego nie przetrzyma – opowiada Stanisław Pęcherz, który przewodzi zgromadzeniu rolników w Pątnowie.
- Ten „zielony ład musi być anulowany”, tak samo cła na import ukraińskich produktów muszą być wprowadzone, buraka można nie siać w tym roku. To kraj spoza Unii a przywileje mają większe, niż my jako członkowie.
Na organizację protestów nie zdecydowała się Izba Rolnicza z powiatu pajęczańskiego. Jak podaje jej przewodniczący, Paweł Sikora, nikt z delegatów z taką propozycją nie wyszedł.
- Rolnicy z naszych terenów przyłączają się do protestów w Osjakowie czy Bełchatowie – podaje Sikora.
Jak zaznacza na własnej skórze odczuł problemy rolnictwa.
- Mama rzepak sprzed dwóch lat, a 150 t pszenicy sprzedałem po 50 zł. Gdzie opryski, paliwo, czyli koszty produkcji? Dołożyłem do tej transakcji po prostu, ale ile można trzymać zboże. Negocjuję teraz sprzedaż tego rzepaku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze