Reklama

Przeprosił tych, co nie zrozumieli satyry

Roman Drosiński został wezwany do przeprosin dwóch mieszkańców Wielunia, których na jednej z sesji porównał do panów spod znaku żuli. Odnosił się w ten sposób do protestu 21 listopada pod budynkiem starostwa, kiedy dwaj mieszkańcy pikietowali z plakatami. Na jednym wydrukowali opinie Anny Dziuby-Marzec o protestujących kobietach. Radna nazwała je Herodami. Na drugim wytykali powiązania z ONR wicestaroście, Krzysztofowi Dziubie. Oba były okraszone soczystym w***ć. Protestujący hasło ocenzurowali. Działanie oburzyło Drosińskiego, czemu dał wyraz na sesji 14 grudnia.

W ostatnim numerze „Kulis…”  z ubiegłego roku, w tekście „ Ruszył na ratunek damie” relacjonowaliśmy historyjkę opowiedzianą przez Romana Drosińskiego na sesji rady miejskiej 14 grudnia.  Anegdotka o dwóch żulach, z których jeśli jeden nie powie jurwa, to mu się jakieś inne słowo wjerdoli  (Drosiński sam zaznaczył, że cenzuruje wypowiedź), zakończyła się informacją, że po „naszych” ulicach chodzą podobni i zakłócają „nasz” spokój. 
- Ostatnio takich dwóch panów w cudzysłowie spod znaku takich właśnie żuli pod starostwem pokazało nam kim tak naprawdę są. Swoją postawą próbowali kwestionować pracę naszej radnej – wypalił, chwaląc rzetelność i przygotowanie radnej Anny Dziuby-Marzec do każdej sesji. Tego ostatniego zresztą radnej nikt nie odmawia.  Następni odczytał oświadczenie Chrześcijańskiego Porozumienia Wieluń.  w którym padły krytyczne stwierdzenia dotyczące strajku kobiet, oskarżenia o podpalanie kraju oraz próby zburzenia kulturowego porządku, na którym opiera się współczesna cywilizacja. Część radnych nie kryła zdziwienia, że na to wszystko nie zareagował przewodniczący, Tomasz Akulicz.
Dotknięci poczuli się pikietujący mieszkańcy, Piotr Walaszczyk i Maciej Kaźmierczak. Zażądali od Drosińskiego m.in. przeprosin odczytanych na sesji 24 lutego. Pismo z oczekiwaniami wysłała w ich imieniu prawniczka. Aktywiści poprosili również o interwencję radnego Jarosława Rozmarynowskiego. 
- Dotarła do mnie informacja, że pan Drosiński został wezwany w piśmie przedsądowym do przeprosin osób, które wyzwał od żuli – mówił Rozmarynowski, wspominając, że mężczyźni poczuli się urażeni porównaniem do panów spod znaku żuli, zostały naruszone ich dobra osobiste i żądają zaprzestania obelżywych, ich zdaniem określeń i porównań.
- Ja nie jestem adwokatem pana Piotra Walaszczyka, ale skoro mieszkaniec mnie prosi o złożenie zapytania  w tej treści, to ja chciałbym zapytać czy pan Drosiński,  który to pismo otrzymał (…) zamierza odpowiedzieć? – pytał.  
- Moje pytanie brzmi, czy pan radny Drosiński zmierza przeprosić, bo ja ze swej strony jestem też zbulwersowany używaniem tego typu sformułowań na naszych sesjach, bo wielokrotnie byłem postponowany  delikatnie mówiąc za wypowiedzi bardzo delikatne typu konfabulacja, typu  „ nie dokazuj miła nie dokazuje” – akcentował Rozmarynowski.
Początkowo Drosiński nie odniósł się bezpośrednio do tego pytania.
- Chciałbym zwrócić się do radnego Rozmarynowskiego, żeby przeprosił za kłamstwo, które przed chwilą wygłosił, dlatego, że ja nikogo nie zawałem żulem. Odniosłem się tyko do formy protestu – stwierdził  pewnym momencie.
Głos w dyskusji postanowił zabrać za to wiceprzewodniczący, Piotr Radowski, który zgodził się, że na sali obrad, 14 grudnia, padły niestosowne słowa.
- Uważam, że wystąpienie, które było, pana radnego Drosińskiego, ono w mojej ocenie było niestosowne i nie powinno mieć miejsca – stwierdził.
- Uważam, że dotyczyło ona spontanicznych protestów mieszkańców Wielunia, którzy mają swoje zdanie na to co się wydarzyło w ostatnich miesiącach w naszym kraju i uważam, że te osoby mają konstytucyjne prawo i jest to podstawowe prawo każdego człowieka, żeby móc protestować i móc wyrażać swoje zdanie na to, co się dzieje w jego otoczeniu. Uważam, że to wystąpienie  pana radnego Drosińskiego nie powinno mieć miejsca i było całkowicie niepotrzebne (…) – nie ukrywał, że liczy, iż podobnych wystąpień już nie będzie.
-Jeśli chodzi o mnie jako radnego, to jeżeli kogokolwiek to poruszyło, że takie wystąpienia miały miejsce na radzie, to ja oczywiście wszystkich przepraszam, ponieważ takie wystąpienia na radzie nie powinny mieć miejsca – powiedziaa wyraźnie. 
Zadowolenia nie krył Rozmarynowski, który pochwalił wrażliwość wiceprzewodniczącego.
- Ja wiem, że pan występował, że tak powiem, w sposób dżentelmeński, rycerski w obronie kobiety. tylko my tu nie jesteśmy kobieta, mężczyzna, tylko my jesteśmy obywatelami na służbie państwa – znów skierował słowa do radnego Romana Drosińskiego, przypominając, że demonstracja była publiczna i dotyczyła spraw publicznych.
- Jak powiedział Piotr ja nie muszę się zgadzać z formą, jakością tej manifestacji, ale każdy ma prawo manifestować. Jesteśmy osobami publicznymi i mamy prawo być publicznie osądzani, biczowani lub chwaleni. Nie jesteśmy naszykowani tylko na chwalenie, Prawda? Także chciałbym usłyszeć czy pan na sesji przeprosi czy pan nie przeprosi, czy pan gest uczyni czy nie. Tego oczekuje nie tylko pan Piotr (Walaszczyk, przyp. red.), ale i środowisko, które protestowało w jakiś sposób pod koniec ubiegłego roku – nie dawał za wygraną.
- Oczywiście ja dysponuję pismem, pismo było do mnie nie do pana Rozmarynowskiego i wydaje mi się, że jego wystąpienie jest niedopuszczalne – stwierdził radny Drosiński.
- Natomiast nigdy nie mam nic przeciwko osobom, które protestują. Tylko oczywiści powinni protestować w ramach jakiejś kultury. Ta forma, którą oni przyjęli, dla mnie i sądzę, że dla wielu, była niedopuszczalna – zaznaczał.
-  Jeżeli wymienieni tutaj panowie  jak gdyby nie zrozumieli satyrycznej formy określenia przeze mnie sposobu ich protestu, w końcu jednak niedopuszczalnego, to ich oczywiście przepraszam – powiedział w końcu.
- Natomiast co do kontaktu, ja nie sądzę, żeby pan Rozmarynowski tutaj był mecenasem w tej sprawie . I wydaje mi się że w ten sposób się nie powinien wypowiadać – dodał.


Magdalena Lizurej
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości