Reklama

Przyjechał zatankować auto - był kompletnie pijany

44-latek przyjechał na stację benzynową, zatankował auto i chciał zapłacić. Wtedy to pracownik stacji wyczuł od niego woń alkoholu. Na miejsce wezwano służby. Okazało się, że kierowca miał w organizmie 2,5 promila alkoholu. 

Do zdarzenia doszło w środę, 9 października przed godz. 17 na jednej ze stacji paliw w Pajęcznie. Do czasu przyjazdu policji, świadkowie uniemożliwili 44-latkowi dalszą jazdę. Kto wie, być może ich zachowanie zapobiegło tragedii, bowiem mężczyzna był kompletnie pijany. 

- Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna posiadał również zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi - informuje asp. Wioletta Mielczarek, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie. 

Reklama

Za jazdę w stanie nietrzeźwości i złamanie sądowego zakazu odpowie przed sądem. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz kierowania pojazdami oraz dotkliwe konsekwencje finansowe.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości