Reklama

Przyjechał zatankować swoje bmw - 44-latek był kompletnie pijany

Kierowca bmw przyjechał na stację benzynową, żeby zatankować. Mężczyzna miał problemy z utrzymaniem równowagi, co wzbudziło uwagę u pracownicy stacji, która poinformowała policję. Okazało się, że 44-latek był kompletnie pijany.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 17 maja na terenie jednej ze stacji paliw w Wieluniu. Pod dystrybutor na stacji paliw podjechało bmw. Kiedy wysiadł z niego kierowca, miał wyraźny problem z utrzymaniem równowagi. To wzbudziło niepokój u pracownicy stacji, która zawiadomiła policję - podejrzewała, że mężczyzna może być pijany. 

- Badanie alkomatem wykazało, że 44-latek miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie. Mężczyźnie zostały zatrzymane uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem - mówi asp. sztab. Katarzyna Grela, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu. 

Reklama

Za jazdę pod wpływem alkoholu 44-latkowi mogą grozić nawet trzy lata więzienia. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości