Reklama

Przypomnieli bitwę sprzed 160 lat

W niedzielę 17 września Skomlin był miejscem niezwykłego wydarzenia. Około 50 rekonstruktorów historycznych dało inscenizację obrazującą powstanie styczniowe 1863 roku.

 

Zanim jednak na boisku szkolnym rekonstruktorzy przedstawili sceny z tego powstania, Damian Orłowski, historyk ze Skomlina, mówił o tym, jak wyglądało ono w tych okolicach. Przedstawił m. in. sylwetki dwóch skomlinian, którzy na pewno w tym wielkim zrywie wolnościowym Polaków brali udział. Byli to Jan Przybyłowicz i Adolf Schmidt.

Reklama

Jan Przybyłowicz był wcześniej zarządcą majątku Bąkowskich w Skomlinie. W czasie powstania przyłączył się do powstańczego oddziału pułkownika Józefa Oksińskiego. Tu dosłużył się stopnia kapitana. Potem założył własny oddział. W potyczce pod Miedźnem koło Kłobucka oddział ten rozbili Rosjanie, a Przybyłowicz dostał się do niewoli. Za swój udział w powstaniu został skazany na śmierć i stracony w Dźbowie koło Częstochowy.

Adolf Schmidt mieszkał w Skomlinie od 2. roku życia, kiedy sprowadzili się tu jego rodzice z Wielunia. Niewiele wiemy o jego młodzieńczym życiu. Gdy wybuchło powstanie styczniowe, przyłączył się do niego. Został za to aresztowany i wywieziony na Sybir. Powrócił stamtąd po amnestii carskiej i zamieszkał w Wieluniu, gdzie prowadził sklep kolonialny. Tutaj też zmarł i pochowany jest na cmentarzu komunalnym.

Reklama

Damian Orłowski mówił też o bitwie, jaką na polach między Mokrskiem, Skomlinem i Wróblewem stoczył oddział powstańczy pułkownika Ignacego Słupskiego. Polegli w tym boju powstańcy, są pochowani na cmentarzu cholerycznym w Mokrsku.

Między innymi ta bitwa była inspiracją do zrobienia w Skomlinie rekonstrukcji powstańczych walk oraz innych epizodów z tym związanych. Zebrana w przyszkolnym parku publiczność mogła zobaczyć m. in. scenę przemytu broni dla powstańców i poszukiwanie jej przez rosyjskich żandarmów, przybycie do wioski powstańczego oddziału, samą potyczkę, opatrywanie rannych w zorganizowanym przez kobiety lazarecie. Pokazano również zajęcie tego lazaretu przez rosyjskich żołnierzy i ich postępowanie wobec powstańców. Pojawiła się też scena wzięcia do niewoli Jana Przybyłowicza.

Reklama

- Taka inscenizacja to duże przedsięwzięcie – przyznaje Ireneusz Karbowski, prezes Stowarzyszenia Historycznego „Gloria Victis” z Wieruszowa, jednej z grup rekonstrukcyjnych, który pomagał w zorganizowaniu wydarzenia. - Przygotowania do tej rozpoczęliśmy już na początku roku. Trzeba było wcześniej umówić się z grupami rekonstrukcyjnymi, aby w kalendarzu zabukowały sobie termin imprezy. Bo podobnych inscenizacji na terenie Polski odbywa się dużo i wtedy trudno jest zgromadzić taką liczbę odtwórców, jaką nam się udało zaprosić. Potem trzeba było napisać scenariusz, zapoznać z nim inne grupy rekonstrukcyjne, by mogły należycie się przygotować. Bo później żadnych prób generalnych nie robimy, dlatego że spotykamy się krótko przed imprezą. Dzisiaj tylko dograliśmy szczegóły. Rekonstrukcja wypadła lepiej, niż się spodziewaliśmy. Dopisała pogoda i publiczność.

Po inscenizacji zespół ludowy „Skomliniacy” dał koncert pieśni patriotycznych. A całe wydarzenie zakończyło się biesiadą, w trakcie której do śpiewu włączyła się również publiczność.

Reklama

Organizatorami imprezy były Gminna Biblioteka Publiczna w Skomlinie i tutejszy Urząd Gminy. Dofinansowano ją ze środków Biura „Niepodległa” w ramach Programu Dotacyjnego „Powstanie Styczniowe 1863 – 1864”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości