Reklama

Przyszedł na komisariat policji, bo martwił się o zaginionego kolegę - obaj... zostali aresztowani

Na komisariat policji przyszedł 19-latek z Ukrainy, który chciał zgłosić zaginięcie kolegi. Po sprawdzeniu "zaginionego" okazało się, ze został on zatrzymany i przewieziony do aresztu. Na dodatek sam zgłaszający również był poszukiwany. Obydwaj brali udział w pobiciu. 

Wszystko działo się w piątek, 10 października w Strykowie. Na komisariat policji zgłosił się 19-letni obywatel Ukrainy, który był zaniepokojony o los swojego 20-letniego obywatela Ukrainy, który ok. godz. 11 dnia poprzedniego wyszedł z domu i nie nawiązał z nikim żadnego kontaktu. Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do działania. Zaczęli od sprawdzenia w systemach policyjnych informacji o rzekomym zaginionym, dzięki czemu szybko poznali przyczynę braku kontaktu ze strony 20-latka

- 9 października został on bowiem zatrzymany i przewieziony do aresztu. Przy przyjmowaniu zawiadomienia o zaginięciu standardową procedurą jest wylegitymowanie osoby zgłaszającej. Wtedy wyszło na jaw, że problemy będzie miał także 19-latek - mówi sierż. sztab. Bartłomiej Arcimowicz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu. 

Reklama

Okazało się, że 19-latek jest poszukiwany do odbycia kary 18 miesięcy pozbawienia wolności, gdy wraz z zaginionym kolegą brał udział w pobiciu. Zaskoczony mieszkaniec Strykowa został zatrzymany, a następnie trafił do aresztu. 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości