Tragiczny finał niedzielnej przejażdżki w Ostrowie Wielkopolskim. Samochód osobowy, którym podróżowały dwie osoby, wypadł z drogi i wylądował w rzece Ołobok. Mimo akcji ratunkowej i transportu do szpitala, życia młodego kierowcy nie udało się uratować.
Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o zdarzeniu w niedzielę wieczorem. Na ulicy Limanowskiego kierujący peugeotem stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z nasypu i wpadł do koryta rzeki. Sytuacja na miejscu była dramatyczna, co potwierdzają strażacy biorący udział w akcji.
– Kilka minut po godzinie 18:00 otrzymaliśmy powiadomienie o wypadku na ulicy Limanowskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Po przybyciu na miejsce ustaliliśmy, że w rzece Ołobok znajduje się samochód osobowy, a w nim dwoje poszkodowanych: mężczyzna i kobieta. Naszym zadaniem było wydostanie ich z wraku pojazdu. W kulminacyjnym momencie w akcji brało udział 7 zastępów straży. Po ewakuacji przekazaliśmy poszkodowanych w ręce ratowników medycznych – mówi st. kpt. Tomasz Chmielecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Ostrowie Wielkopolskim.
Niestety, obrażenia 21-letniego kierowcy okazały się zbyt poważne. Mężczyzna zmarł w szpitalu. Pasażerka pojazdu nadal przebywa pod opieką lekarzy.
Dokładne przyczyny tragedii bada policja pod nadzorem prokuratury. Wstępna hipoteza wskazuje na nadmierną prędkość.
– Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów będących na miejscu, kierujący samochodem marki Peugeot najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze, a następnie wpadł do rzeki Ołobok – dodaje asp. Ewa Golińska-Jurasz, rzecznik prasowy ostrowskiej policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze