Reklama

Sołtys z pasją i planami na przyszłość: Marian Grzesiak już ósmą kadencję służy mieszkańcom Kopydłowa

Nie potrzebuje kabaretowego scenariusza, by przyciągać uwagę. Marian Grzesiak – sołtys z krwi i kości – od 30 lat z oddaniem dba o swoją wieś. To dzięki jego zaangażowaniu w Kopydłowie powstają kolejne inwestycje, młodzież działa z entuzjazmem, a życie społeczne wciąż tętni. Choć już niedługo przejdzie na emeryturę, nie zamierza zwalniać tempa. - Jeszcze jest dużo do zrobienia – mówi z przekonaniem.

Wsi spokojna, wsi wesoła. Kopydłów- miejscowość tak słynna, że nawet kabarety miały tu swój własny urząd statystyczny od żartów. W skeczach królowały absurdalne dialogi, przesadzone postacie i sołtys, który znał wszystkich… i wszystko. Ale dziś nasz bohater to nie fikcyjna kabaretowa postać, tylko prawdziwy sołtys Kopydłowa – człowiek z krwi i kości, który ma konkretne plany dla swojej wsi. Mowa tutaj o Marianie Grzesiaku, który pełni funkcję sołtysa już ósmą kadencję i może poszczycić się najdłuższym stażem wśród wszystkich sołtysów z gminy Biała. 

- 21 grudnia w 1994 roku zostałem sołtysem. Już trzydzieści lat minęło. Wybrali mnie i cały czas ciągnę tą funkcję. Może nie ma chętnych na to stanowisko, a może im odpowiada moja praca. Jestem również radnym od 1998 roku - relacjonuje Marian Grzesiak, sołtys Kopydłowa. 

Reklama

- Myślę, że mieszkańcy darzą mnie zaufaniem. Może nie wszyscy, ale większość tak - dodaje. 

Marian Grzesiak na co dzień jest rolnikiem, a oprócz tego pracuje w Centrum Elektrycznym ,,Ania". Już niedługo, 19 września osiągnie wiek emerytalny i przejdzie na zasłużoną emeryturę. 

Sołtys Kopydłowa podkreśla, że mimo spadku zaangażowania starszych mieszkańców, w miejscowości nie brakuje energii do działania: - Mam duże wsparcie od młodzieży z naszej miejscowości. Ci starsi są już trochę obojętni. Nawet na zebraniach nie pojawia się ich zbyt wielu. Za to młodzież jest bardzo aktywna. 

Reklama

 - Chcemy założyć nawet Koło Gospodyń Wiejskich. Niedawno mieliśmy spontaniczne zebranie, na którym zgłosiło się sporo chętnych. Teraz trzeba złożyć wszelkie dokumenty - tłumaczy. 

Sołectwo Kopydłów posiada plac rekreacyjno-sportowy wraz ze świetlicą wiejską i boiskiem sportowym. 

- Zrobiliśmy sobie boisko, własnymi siłami i oczywiście z pomocą Gminy Biała, która wyrównała teren. Mamy bramki i oświetlenie. Mieszkańcy i goście z okolicznych miejscowości chętnie tutaj grają. Nawet jak deszcz pada - podkreśla Marian. 

Reklama

- W niedzielę mieszkańcy rozgrywają sobie tutaj amatorsko mecze. Zarówno starsi, jak i młodsi. Dbamy o ten teren. Mamy zakupiony z funduszu sołeckiego ciągniczek do koszenia trawy. Jest on na stanie gminy, ale ja się nim opiekuje. Wykaszam trawy, aby było ładnie - dodaje. 

Sołtys podkreśla również, że młodzież aktywnie korzysta z dostępnej infrastruktury i dba o wspólne przestrzenie: - Młodzież chętnie korzysta ze świetlicy. Chłopaki dbają o to miejsce. Mamy tutaj stół do bilarda i tenisa stołowego, które zostały zakupione z funduszy sołeckich. 

Reklama

Na terenie placu sołeckiego znajduje się jeszcze jeden budynek gminny w który sołectwo chce zainwestować. W budynku są już toalety- również dla osób niepełnosprawnych. Sołectwo posiada także do dyspozycji zakupione z grantów krzesła i stoły. W sali zamontowana jest klimatyzacja. 

- Aktualnie otrzymaliśmy Mikrogranty Wieluńskie w ramach których, chcemy zainwestować właśnie w to pomieszczenie. Potrzebujemy również wsparcia finansowego z Gminy, aby móc dalej rozwijać to miejsce. Planujemy stworzyć kuchnię oraz przestrzeń, którą będzie można wynajmować na różnego rodzaju imprezy - mówi sołtys.

Reklama

- Dawno, dawno temu przyjeżdżało tutaj kino. Odbywały się projekcje filmów dla mieszkańców, a dużo wcześniej, wiejskie zabawy - wspomina. 

W planach sołtysa nie brakuje kolejnych inicjatyw, tym razem dotyczących terenu przy placu rekreacyjnym: - Chcę doprowadzić teren placu rekreacyjnego do porządku. Podczas wcześniejszych remontów budynku gminnego, firma zniekształciła nam trochę teren, są dziury w powierzchni. Trzeba to wszystko wyrównać. Nie mogę patrzeć na taki bałagan - mówi z podirytowaniem. 

Reklama

Sołtys stara się również, aby na placu sołeckim powstał nowy plac zabaw dla dzieci. 

- Plan o zagospodarowanie tego terenu pod plac zabaw jest już zrobiony. Zakupiliśmy dodatkowo piłkochwyty, które zamocujemy przy boisku, aby podczas odbywającej się gry, piłka nie uderzyła w dziecko - podkreśla Grzesiak. 

W swojej pracy sołtysa Marian Grzesiak otrzymuje wsparcie ze strony Urzędu Gminy Biała, Rady Sołeckiej oraz zastępcy sołtysa, Filipa Wypchło.

- Filip często zastępuje mnie podczas mojej nieobecności. Bardzo wspomaga mnie w pracy sołtysa, za co mu serdecznie dziękuję - mówi.

Reklama

Sołtys zaznacza, że w relacjach z Gminą najważniejsza jest cierpliwość i wzajemne zaufanie: - Ze wszystkimi pracownikami Gminy Biała super mi się współpracuje. Jestem cierpliwy. Nie naciskam, że wszystko musi być na już. Przecież jak będą mieli możliwość, to załatwią sprawę. 

Choć pełnienie funkcji sołtysa wiąże się z wieloma obowiązkami i koniecznością poświęcania własnego czasu, Marian Grzesiak podchodzi do tej roli z dużym zaangażowaniem i spokojem. Jak sam przyznaje, praca na rzecz lokalnej społeczności daje mu nie tylko poczucie odpowiedzialności, ale też satysfakcję i codzienną motywację do działania: - Bycie sołtysem przynosi mi trochę przyjemności, trochę obowiązków i satysfakcji. Można powiedzieć, że wszystkiego po trochu. Nie raz jest tak, że trzeba tutaj coś zrobić, a odłożyć swoje na później. Przyzwyczajony jestem do takiej pracy społecznej. 

Reklama

- I tak to w Kopydłowie wygląda. Jeszcze jest dużo rzeczy do zrobienia. Teraz jak przejdę na emeryturę, to będę miał więcej czasu, żeby działać dla dobra społeczeństwa - podsumowuje.  
 

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/08/2025 19:51
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2025-08-22 22:48:59

    Może zacznijcie lepiej weryfikować to co piszecie w artykułach :) polecam udać się do Kopydłowa i popytać anonimowo młodsze grono mieszkańców lub sąsiadów sołtysa…

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości