Trudne warunki atmosferyczne na pewno nie pozostały bez wpływu na to, co działo się na drogach powiatu wieruszowskiego. W miniony weekend doszło tam do kilku kolizji. Sprawców dwóch z nich poszukują mundurowi. To osoby, które wjechały w ogrodzenia w Ostrówku i w Wieruszowie na ul. Bolesławickiej.
- Do dwóch zdarzeń doszło w ciągu kilkunastu minut w różnych częściach powiatu 19 stycznia, między 22:00 a 23:00 w miejscowości Wieruszów na ulicy Bolesławieckiej oraz w Ostrówku – relacjonuje asp. Piotr Siemicki.
- Jak ustalili policjanci, nieznani sprawcy, najprawdopodobniej w wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drogach, stracili panowanie nad kierowanymi pojazdami i uderzyli w ogrodzenia posesji. W obu przypadkach kierowcy oddalili się z miejsca zdarzenia.
Funkcjonariusze prowadzą postępowania, aby wyjaśnić okoliczności obu zdarzeń drogowych.
Do kolizji doszło też w niedzielę, 21 stycznia, na ul. Fabrycznej w Wieruszowie. Spowodował ją 29-letni mieszkaniec powiatu kępińskiego, który cofał osobowym oplem.
- Doprowadził do zderzenia z pojazdem marki Volvo, kierowanym przez mieszkańca gminy Sokolniki – podaje rzecznik wieruszowskich mundurowych.
29-latek dostał mandat, a stracił dowód rejestracyjny, bowiem ze względu na uszkodzenia, jego pojazd nie nadawał się do dalszej jazdy.
Policjanci w niedzielę prowadzili też czynności po stłuczce na drodze wojewódzkiej nr 482. Tam pod koła volkswagena mieszkanki powiatu kaliskiego wbiegła sarna.
- W wyniku tej kolizji znacznemu uszkodzeniu uległ przód pojazdu, policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny od samochodu – zaznacza asp. Siemicki.
- Na szczęście zarówno kierowca jak i pasażerowie w wieku 57 i 39 lat, podróżujący volkswagenem, nie doznali obrażeń.
Rzecznik Siemicki przypomina, że nadmierna prędkość na śliskiej nawierzchni znacznie wydłuża odległość hamowania, a w przypadku krętej drogi, nie pozwala w odpowiedni sposób zapanować nad pojazdem.
- Niech nasza podróż będzie bezpieczna i odpowiedzialna, a wtedy na pewno unikniemy przykrych sytuacji – apeluje funkcjonariusz.
Reklama
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze