Koło Gospodyń Wiejskich w Mierzycach zajęło 3. miejsce w etapie wojewódzkim ogólnopolskiego konkursu dla kół gospodyń wiejskich o nagrodę małżonki prezydenta RP. Otrzymały za to dyplom laureata.
Konkurs ogłosiła kancelaria prezydenta z inicjatywy Agaty Kornhauser – Dudy, małżonki prezydenta Andrzeja Dudy i objęty został jej honorowym patronatem. Głównym jego celem było ukazanie różnorodnej działalności kół. Mierzyce podjęły rękawice i przystąpiły do rywalizacji.
Konkurs składał się z dwóch etapów: pierwszy o zasięgu wojewódzkim, drugi - ogólnopolskim.
Ten pierwszy, ze względu na trwającą epidemię, przeprowadzono w formule on-line. Należało na nim przedstawić działalność koła i ją udokumentować. Na formularzu zgłoszeniowym każde koło musiało wypisać minimum dziesięć, a maksymalnie piętnaście działań podjętych przez siebie w 2019 i 2020 r.
- Na przykład robiłyśmy kwiaty z bibuły i wiłyśmy wielkanocne palmy – wyjaśnia Katarzyna Papierkowska, członkini KGW w Mierzycach.
- I to przedstawiłyśmy jako podtrzymywanie regionalnych tradycji rękodzielniczych. A nasze występy na stulecie OSP w Wierzchlesie wpisałyśmy przy aktywności o charakterze patriotycznym. Zorganizowałyśmy też warsztaty dla szkoły podstawowej w Mierzycach i szkoły specjalnej w Wieluniu, na których uczyłyśmy robienia dożynkowych wieńców. To zakwalifikowałyśmy jako aktywność na rzecz dzieci oraz o charakterze edukacyjnym. Bo te aktywności można było łączyć.
- W 2020 roku z wiadomych powodów trudno było o jakąś większą działalność – dodaje Agata Kudra, kolejna członkini.
- Ale udało nam się utworzyć plac zabaw, zrobiłyśmy wieniec dożynkowy, piekłyśmy ciasto dla Wojtusia z Galewic. Znacznie więcej działo się oczywiście w 2019 roku. Tak, że w sumie nasze działania objęły wszystkie, dwanaście rodzajów aktywności.
Dodatkowym, ale bardzo ważnym zadaniem było przygotowanie krótkiego, maksymalnie 2-minutowego, amatorskiego filmiku o działalności koła.
- Na szczęście zmieściłyśmy się w tych dwóch minutach – cieszą się Katarzyna Papierkowska i Agata Kudra.
- Chociaż mówiłyśmy nie o ostatnich dwóch latach, ale o wszystkich naszych poczynaniach.
Przedstawione działania oraz film dały mierzyckiemu kołu 3. miejsce w województwie. Nie udało mu się jednak uzyskać awansu do finałowej 16-tki.
- Cieszymy się z tak wysokiej pozycji, aczkolwiek odczuwamy pewien niedosyt – przyznają nasze rozmówczynie.
- Gdybyśmy wygrały, to pojechałybyśmy na finał, który odbywał się w siedzibie zespołu Mazowsze w Otrębusach. Ale fajnie, że w tym konkursie wzięłyśmy udział, bo w ten sposób, po tych miesiącach zastoju, troszkę rozruszałyśmy się.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze