Ochotnicza Straż Pożarna w Raczynie ma od niedawna na wyposażeniu kamerę termowizyjną. Dzięki niej druhowie będą mogli szybciej i łatwiej zlokalizować różne ukryte źródła ognia.
Bo nie zawsze strażacy uczestniczą w akcjach gaśniczych, których miejsce wskazują kłęby dymu i wielkie jęzory ognia. Zdarza się bowiem, że jedynym znakiem tego, iż coś się pali, jest niewielkie zadymienie. Dodatkowo dym wydostaje się zupełnie z innego miejsca, niż znajduje się źródło ognia. Sytuacje takie często występują przy pożarach strychów, poddaszy, kominów. I wówczas trzeba zrywać podbitki, podłogi, dachy, aby ustalić właściwe miejsce ognia.
- Dzięki kamerze będzie można szybko zlokalizować takie punkty i przystąpić do gaszenia pożaru bez powodowania dodatkowych strat – mówi Tomasz Kuźnik, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Raczynie. - Pozwala ona ustalić miejsca, gdzie temperatura jest wysoka, a nawet tylko podwyższona.
Kamera wykorzystywana może być również do poszukiwania ludzi, głównie w okresie jesienno – zimowym. Ludzkie ciało emituje ciepło i na ekranie kamery będzie widoczne w postaci innego koloru, szczególnie miejsca odkryte, takie jak twarz, czy dłonie.
Nowy nabytek to urządzenie marki Flir, model K33.
- Nasza jednostka jest w Krajowym Systemie Ratowniczo – Gaśniczym, więc musi spełniać pewne wymogi sprzętowe – wyjaśnia Tomasz Kuźnik. - A że brakowało nam takiej kamery, postanowiliśmy ją kupić.
Środki na ten cel pochodzą z dotacji przeznaczonej na doposażenie OSP w Raczynie, o którą gmina wystąpiła do Funduszu Sprawiedliwości. Otrzymała stamtąd prawie 60 tys. zł. Kamera kosztowała blisko 20 tys. Za resztę pieniędzy kupiono sześć kompletów ubrań specjalnych, tyle samo par obuwia specjalnego i hełmów strażackich oraz torbę medyczną. Wkład własny gminy do tego doposażenia wyniósł 800 zł.
- Ta kamera to sprzęt wysokiej klasy – zaznacza prezes. - Zależało nam na tym, aby służyła przez wiele lat. To model, który na wyposażeniu chciałyby mieć nawet niektóre jednostki Państwowej Straży Pożarnej. Jestem bardzo zadowolony z tego zakupu. Bo po co mamy komuś psuć mieszkanie, szukając źródła ognia, skoro przez kamerę możemy odnaleźć miejsce, gdzie jest podwyższona temperatura, dotrzeć do niego i gasić punktowo, a nie zrywać dach, czy inne elementy budynku. Jest to urządzenie, które pozwala nam szybciej wykonać pracę, nie niszcząc czegoś niepotrzebnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze