Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Skrzynnie, oprócz tego, że biorą udział zarówno w gaszeniu pożarów jak i zabezpieczaniu miejscowych zagrożeń, udzielają się społecznie. Angażują się w różnego typu akcje charytatywne, ale przede wszystkim sami takie wydarzenia inicjują. Tym razem zdobyli zabawki dla maluchów z tutejszej placówki oświatowej.
9 czerwca, ze spóźnionymi prezentami na dzień dziecka w Szkole Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki, ku uciesze maluchów, pojawili się strażacy. Druhowie uginali się pod ciężarem pakunków, które ze sobą przynieśli. Jak podkreślają przekazali zabawki od polskiego oddziału firmy Mattel.
- Widać było, że dzieci bardzo się ucieszyły z naszej niespodzianki – relacjonuje Jacek Niepiekło, prezes OSP Skrzynno.
- Nie mogły się doczekać, kiedy będą mogły rozpakować te pakunki. To była przyjemność patrzeć, jak składają domek dla lalek i ile śmiechu przy tym jest.
Jak to się stało, że strażacy zostali pośrednikami w przekazaniu prezentów od producenta zabawek? Okazuje się, że zwyczajnie poprosili. W ich imieniu do firmy skierował pismo druh Piotr Pawlak, który jest również radnym gminy Ostrówek.
- Napisałem do firmy Mattel z prośbą o wsparcie szkoły za naszym pośrednictwem – mówi skromnie strażak.
- Przyznaję, że odzew nas zaskoczył. Spodziewaliśmy się, że w najlepszym wypadku dostaniemy dla dzieci kilka małych zabaweczek, a podarowali nam naprawdę okazałe paczki.
Pawlak relacjonuje, że regularnie wysyła wiele próśb do różnych przedsiębiorstw o wsparcie rzeczowe zarówno dla szkoły, jak i jednostki, jednak nie zawsze jest reakcja. Część firm nie odpowiada w ogóle. Tym bardziej radość jest ogromna, gdy któryś producent wykaże się dobra wolą.
- Oczywiście to nie jest tak, że piszę dajcie i koniec – podaje druh.
- Umotywowałem odpowiednio naszą prośbę. Zwróciłem uwagę w swoim liście, że nasza jednostka działa społecznie, nie tylko na rzecz bezpieczeństwa. Zgodnie z prawdą opisywałem, że współpracujemy zarówno ze społeczeństwem, jak i ze szkołą. Nie tylko wyjeżdżamy do pożarów czy wypadków, ale również działamy lokalnie.
Dzieciaki dostały domki dla lalek, zestawy torów do samochodzików, lalki oraz gry planszowe.
- Mattel to amerykańska firma, która działa również w Polsce, to bardzo miło z ich strony, że dali nam takie konkretne wsparcie - podkreśla Piotr Pawlak.
Z nieoczekiwanych prezentów była bardzo zadowolona dyrektor szkoły, Kalina Wawrzyniak. Jak podaje z zabawek skorzystają głównie przedszkolaki, których jest 24 w wieku od 2,5 do 6 lat.
- Widać było, że dzieci są wniebowzięte – komentuje.
- Z tego co wiem, mówiły panie z przedszkola, będą rysowały laurki, aby podziękować za prezenty.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze