63-latek najpierw przestrzelił z wiatrówki panele fotowoltaiczne na posesji sąsiada, a potem próbował podpalić jeden z jego budynków. Na szczęście nie doszło do tragedii. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany, grozi mu kilka lat więzienia.
Cała historia rozpoczęła się w połowie lipca tego roku. To właśnie wtedy 63-latek strzelając z wiatrówki przestrzelił kilka paneli fotowoltaicznych, które znajdowały się na posesji jego sąsiada. Krewki mężczyzna na tym nie poprzestał - postanowił podłożyć ogień w jednym z budynków, które także należały do sąsiada. Na szczęście jego działanie okazało się nieudolne i nie doszło do rozprzestrzenienia się płomieni.
- W wyniku zdarzenia uszkodzeniu uległa jednak zamrażarka znajdująca się wewnątrz budynku i drewniana podłoga. Łączna wartość strat powstałych w wyniku tych działań sięga kilku tysięcy złotych - mówi asp. sztab. Mariusz Kowalski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łęczycy.
Reklama
Po skrupulatnej analizie i zebraniu materiału dowodowego, mężczyzna został zatrzymany przez policję. Oprócz dwóch wymienionych przestępstw, 63-latek odpowie także za kierowanie wobec dwóch osób gróźb pozbawienia życia. Na dodatek podczas przeszukania jego posesji zabezpieczono trzy wiatrówki z celownikami optycznymi. Te trafią do badań celem ustalenia, czy ich posiadanie nie wymaga pozwolenia.
Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Łęczycy. Na wniosek organów ścigania sąd zastosował wobec 63-latka trzy miesiące tymczasowego aresztu. Za niszczenie mienia grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności, a za groźbę innej osobie popełnieniem przestępstwa nawet do trzech lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze