Reklama

Święto Ziemniaka i rajd na 102 - Kałuże 2024

- Dobrze zrobiłem, że przekazałem sołectwo młodej dziewczynie – komentuje z uśmiechem Ryszard Plewa, wieloletni sołtys wsi Kałuże i inicjator corocznego Święta Ziemniaka, którego kolejna edycja miała miejsce w ubiegłą sobotę, 21 września. A imprezie towarzyszył Rowerowy Rajd Międzysołecki, w którym udział wzięło 102 osoby.

Muzyczną oprawę zapewniła Kapela z Ostrówka, która grała i śpiewała ile tchu, porywając do tańca wielu mieszkańców już od pierwszych akordów.

Jerzy Łuczak razem z kolegami handlował kiełbaską z grilla i kaszaneczką.

- Kiełbaska idzie świetnie. A jak przyjadą jeszcze uczestnicy rajdy, to będziemy musieli rozgrzać grilla na całego – komentuje Jerzy Łuczak i dodaje, że smakołyków prosto z rusztu nie braknie, a to przecież doskonały dodatek do piwka czy innych napojów.

Doczekać się na zawody z obierania ziemniaków nie mogła Henryka Ladra.

Reklama

- Znam się na tym i wiem jak szybko i dokładnie strugać ziemniaki – zaznacza.

- W Konopnicy zajęłam pierwsze miejsce na powiatowych zmaganiach – dodaje Henryka Ladra.

- Najlepiej to jej idzie ubijanie jajek proszę pana – śmieje się Irena Jaskorzyńska, koleżanka pani Henryki.

- Ona w ogóle we wszystkim jest bardzo sprawna. Obrotna kobita i tyle.

A zabaw dla uczestników nie brakowało. Dzieci rzucały ziemniakami do celu, grały w „gorącego ziemniaka”, a także bawiły się w mini wykopki. Dorośli zaś rżnęli drewno i przelewali duże ilości wody małymi kieliszkami… Wszystko na czas, a za każde zadanie były nagrody.

Reklama

Tomasz Polak z Załęcza Małego, przyjechał na imprezę razem z dwóją synów – Luckiem i Leo.

- Wspólnie z synami aktywnie spędzamy dzisiejsze popołudnie. Polecam takie wspólne, rodzinne wypady – reklamuje wydarzenie Tomasz Polak i dodaje, że takich imprez powinno być więcej.

W dniu imprezy Koło Gospodyń Wiejskich w Kałużach miało specjalnych gości.

- Jak zwykle podejmowaliśmy gości ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Gromadzicach – opowiada Ewa Woś z Koła Gospodyń Wiejskich w Kałużach.

- Wychowankowie ośrodka przyjeżdżają już do nas dziewiąty raz. Zbieramy dla nich dary od mieszkańców. Szczególnie muszę tu podziękować panią z Koła Gospodyń Wiejskich w Bieńcu, bo te panie zawsze nas wspierają i pamiętają o dzieciach i młodzieży z Gromadzic, którzy tu nas odwiedzają. Dziękuję też wszystkim naszym mieszkańcom – dodaje Ewa Woś.

Reklama

Szefowa sołectwa Kałuże nie kryje zadowolenia i dumy z mieszkańców.

- Naprawdę zaangażowała się cała nasza społeczność. Jestem pod dużym wrażeniem, bo zaangażowanie naszych mieszkańców jest ogromne – komentuje Agnieszka Brama, sołtys wsi Kałuże.

- Wjechaliśmy tu na plac na rowerach, wracając z rajdu międzysołeckiego. Od razu pomyślałam sobie, jest moc, jest dobrze! – akcentuje sołtyska.

A w Międzysołeckim Rajdzie Rowerowym pojechało 102 osoby, które przejechały 25-kilometrową malowniczą trasę.

- Mam nadzieję, że to będzie cykliczna impreza. Poprzednią edycję rajdu zorganizowało sąsiednie sołectwo Dalachów (gm. Rudniki – przyp. redakcja) – mówi Agnieszka Brama i dodaje, że atrakcji na festynie nie braknie dla nikogo.

Reklama

- Mamy warsztaty z robienia wianków, malowanie twarzy, robienie pieczątek z ziemniaków, zjeżdżalnie dmuchane, dobrą muzykę i dużo zabaw. Panie z KGW przygotowały pyszne potrawy.

Przy okazji imprezy, podsumowano grant sołecki, który otrzymało sołectwo Kałuże. A przypomnijmy, że pozyskane pieniądze przeznaczone zostały na klimatyzację w centrum sołeckim i regały do wyposażenia kuchni.

Włodarz gminy nie jest zaskoczony wielkim zaangażowaniem i zaradnością mieszkańców Kałuż i sąsiednich sołectw.

- Już w 2019 roku sołectwo Kałuże pokazało jak bardzo jest zgrane, organizując dożynki gminne. Nie mając placu, żadnej infrastruktury, tutaj na tym klepisku, przed Doliną Objawienia, zorganizowana została wspaniała impreza przez mieszkańców Kałuż, Klusek i Grabowej. Te trzy sołectwa trzymają się razem – zaznacza wójt gminy Pątnów Jacek Olczyk.

Reklama

Mieszkańcy wspomnianych przez wójta trzech sołectw mają jedną remizę strażacką w Kluskach i jednego radnego gminy, Zygmunta Plewę, który jeszcze niedawno był także sołtysem Kałuż. Oddał jednak zarządzanie wsią młodszej generacji.

- Ja mam już swoje lata. Oddałem sołtysowanie młodej dziewczynie i widzi pan co się dzieje, jak wszystko pięknie zorganizowane. Nie żałuję. Dobrze zrobiłem. Działamy dalej – podsumowuje Zygmunt Plewa.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości