Sześciu obywateli Ukrainy pobiło 20-latka. Młody mężczyzna wpadł w zasadzkę - pojawił się w umówionym miejscu, bo miał się tam spotkać ze swoim znajomym.
Do zdarzenia doszło 21 marca w godzinach wieczornych na ul. Mickiewicza w Skierniewicach. Jak ustalili policjanci, 20-letni mężczyzna umówił się w tym miejscu ze swoim znajomym. Gdy tylko tam się pojawił, z zaparkowanych nieopodal pojazdów wybiegła grupa zamaskowanych mężczyzn, która zaczęła bić i kopać 20-latka po całym ciele. Napastnicy grozili mu przedmiotami przypominającymi broń, zmuszając go tym samym do wykonywania określonych poleceń.
Intensywne działania skierniewickich policjantów, w tym analiza zapisu z kamer monitoringu doprowadziła do zatrzymania sprawców. Już następnego dnia pięciu napastników aresztowano na terenie Rawy Mazowieckiej. Kolejne zatrzymanie miało miejsce w poniedziałek, 23 marca. Wszyscy agresorzy to obywatele Ukrainy w wieku 19-20 lat.
- W miejscach ich przebywania policjanci zabezpieczyli przedmiot przypominający broń palną, kastety oraz kominiarki. Finalnie czterech podejrzanych usłyszało zarzuty pobicia, w tym trzech przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Wszyscy nie unikną również odpowiedzialności za przestępstwo zmuszania do określonego zachowania - mówi mł. asp. Aneta Placek, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach.
Sąd, na wniosek prokuratora, zastosował wobec nich tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze