16-latek w poważnym stanie trafił do szpitala. Nastolatek jechał hulajnogą elektryczną i w pewnym momencie przewrócił się na drogę. Niestety, nie miał kasku na głowie...
Wszystko działo się w sobotę, 8 sierpnia po godz. 21 w miejscowości Zajączki w powiecie ostrzeszowskim. Jak ustalili policjanci, 16-letni mieszkaniec powiatu tureckiego jechał hulajnogą elektryczną marki Kukirin po drodze publicznej, w terenie zabudowanym, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 50 km/h. W pewnym momencie, w wyniku niedostosowania prędkości, nastolatek stracił panowanie nad kierowanym pojazdem i przewrócił się na jezdnię.
- Obrażenia, jakich doznał 16-latek, okazały się bardzo poważne. Na miejsce zadysponowano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które przetransportowało poszkodowanego do szpitala we Wrocławiu. Jego stan jest bardzo poważny - mówi asp. sztab. Magdalena Hańdziuk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie.
Reklama
Policjanci ustalili również, że 16-latek podczas jazdy nie miał kasku ochronnego. Zgodnie z obowiązującymi od 3 czerwca 2026 roku przepisami obowiązek korzystania z kasku podczas jazdy hulajnogą elektryczną dotyczy osób, które nie ukończyły 16. roku życia. W przypadku 16-latka kask nie był więc obowiązkowym elementem wyposażenia.
Jak podkreśla policja, to zdarzenie pokazuje, że brak obowiązku noszenia kasku nie oznacza, że nie warto go posiadać. W przypadku upadku czy zderzenia, taki sposób ochrony głowy może uratować zdrowie lub życie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze