Reklama

Tomasz Kulicki z Koalicji Wieluńskiej: Wieluń potrzebuje zmiany!

Z kandydatem na burmistrza Wielunia, Tomaszem Kulickim z Koalicji Wieluńskiej, o wyborczej motywacji i byłej przyjaźni z burmistrzem Pawłem Okrasą, rozmawia Sławomir Rajch

Sławomir Rajch: Panie Tomaszu, co pana podkusiło, by rywalizować z byłym przyjacielem, Pawłem Okrasą, o stanowisko burmistrza?


Tomasz Kulicki: - Panie redaktorze, przede wszystkim chciałbym podkreślić, że z obecnym burmistrzem nie jesteśmy wrogami. Każda przyjaźń, koleżeństwo czy też lojalność ma swoje granice. Granice, których nie można przekroczyć. Po ponad czterech latach bycia prezesem w spółce zależnej od gminy, zostałem postawiony w sytuacji, w której nie powinienem być postawiony. Mianowicie, zostałem poinformowany o konieczności podpisania dokumentu, który w moim mniemaniu oraz na podstawie opinii prawnych, działałby na szkodę spółki. Burmistrz naraził mnie, jako prezesa, na konsekwencję finansowe i karne. Nie mogłem się na to zgodzić. W związku z tym, nasze drogi się rozeszły. Nie chciałbym wracać do szczegółów, bo to jest przeszłość. A o przyszłość chcę walczyć i na niej się skoncentrować. Od tych wyborów będzie zależała przyszłość gminy Wieluń i jej mieszkańców.

Reklama

Rozumiem, że Koalicja Wieluńska, której będzie pan kandydatem na burmistrza, to trochę lustrzane odbicie Koalicji Obywatelskiej, współrządzącej krajem?


- Nie odbierajmy tego w sposób identyczny. Samorządy, na szczęście rządzą się troszkę innymi prawami. To co się stało, to przede wszystkim pokazanie mieszkańcom naszej gminy, że jest grupa ludzi, którym leży na sercu nasza mała ojczyzna i przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, Lewicy, Stowarzyszenia Byłych Radnych umieją razem współpracować, czego dowodem jest wystawienie wspólnego kandydata na burmistrza i stworzenie wspólnych list do rady miasta i powiatu. Przypomnę, że na poziomie sejmików wojewódzkich te duże ugrupowania idą oddzielnie. 

Reklama

Chce pan wykorzystać kontakty polityczne w PO i Lewicy, rządząc Wieluniem?


- Panie redaktorze, po wyborach zaprosimy do współpracy pozostałe ugrupowania, które wejdą do rady gminy oraz powiatu. Doprowadzimy do normalności relacje, zarówno z radą gminy jak i z powiatem, a także pozostałymi sąsiednimi gminami.  Jestem pewien że razem możemy więcej. Oczywiście pracując dla mieszkańców jako burmistrz mam zamiar wykorzystać  narzędzia, a więc i kontakty. Wszystko po to, by w Wieluniu żyło się lepiej. Gwarantuję, że postawię mocny nacisk na skuteczne pozyskiwanie pieniędzy na inwestycje ze środków zewnętrznych, uwalnianych w ramach KPO. A poparcie jakie otrzymałem ze strony partii obecnie rządzących, czyli PO i Lewicy, może mi w tym bardzo pomóc

Reklama

Kogo uważa pan za swojego głównego rywala w walce o urząd burmistrza?


- Pojawiło się kilka nazwisk, na pewno przed nami wszystkimi dwa intensywne miesiące. Sprawą oczywistą jest, że w większości przypadków, sprawujący władzę ma narzędzia, które może wykorzystywać, aby zwiększyć swoje szanse. Nazwisko obecnego włodarza jest zawsze najbardziej rozpoznawalne. Na szczęście, nie zawsze ta rozpoznawalność jest gwarancją wygranej. Wieluń potrzebuje zmian. Nie mam wątpliwości, że wyborcy powinni postawić na nowego człowieka. Wszystkich konkurentów szanuję i gwarantuję, że po wyborach, jestem w stanie współpracować z każdym z nich. Oczywiście zawsze z myślą o mieszkańcach Wielunia i całej gminy.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek albo Wandzia - niezalogowany 2024-02-16 15:06:42

    nie ma to jak iść do Kulis Powiatu, żeby napisać, że nie jest się kolegą z burmistrzem ???? mam wrażenie, że kandydatów jest 4, dwóch z PiS (Pani Ela oraz Pan Rafał), dwóch z Łączy nas Wieluń (Pan Paweł i Pan Tomasz) i reszta chyba przemyślana decyzja PiS i jego doradcy ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości