42-letni mężczyzna ukradł towar ze sklepowej półki. Po kilku godzinach został zatrzymany przez policjantów. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Wszystko działo się w poniedziałek, 17 lipca po godz. 20:30. Dyżurny bełchatowskiej policji otrzymał zgłoszenie o kradzieży artykułów spożywczych w jednym z punktów handlowych w Szczercowie. Wartość oszacowano na ok. 700 zł. Na miejsce pojechali policjanci z Posterunku Policji w Klukach. Okazało się, że mężczyzna zapakował skradzione produkty w torby i chciał z nimi odjechać na rowerze, ale zatrzymali go przechodnie. W związku z tym mężczyzna uciekł.
- Okazało się, że podejrzany to osoba, którą rozpoznał pracownik sklepu. Funkcjonariusze w systemach policyjnych potwierdzili jego dane i pojechali złożyć mu wizytę. Jednak amator cudzej własności od dłuższego czasu nie przebywał w miejscu zamieszkania. Policjanci ustalili jego wygląd i ruszyli w teren. Przeczesywali różne miejsca, gdzie mężczyzna mógł się ukryć. Rozpytywali przypadkowe osoby. Dwie godziny po zdarzeniu dzielnicowy z Posterunku Policji w Klukach namierzył sprawcę na jednej ze szczercowskich posesji. Wygląd mężczyzny odpowiadał rysopisowi sprawcy. Na widok radiowozu 43-latek wbiegł do budynku. Ukrywający się przed odpowiedzialnością mężczyzna szybko trafił do policyjnej celi. W czasie interwencji był agresywny i nie szczędził wulgaryzmów pod adresem interweniujących policjantów - mówi nadkom. Iwona Kaszewska z Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Reklama
Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze