Wystarczyła chwila nieuwagi i niezamknięte auto, aby z tylnego siedzenia zniknęła damska torebka z dokumentami, telefonem i gotówką. Sprawca nie nacieszył się jednak długo łupem - wieluńscy kryminalni szybko go namierzyli i zatrzymali. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.
W sobotę, 21 lutego, do Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu zgłosiła się kobieta, która poinformowała o kradzieży torebki z jej samochodu. Jak relacjonowała, dzień wcześniej zaparkowała auto i najprawdopodobniej nie zamknęła go na klucz. Na tylnym siedzeniu zostawiła torebkę. Gdy po około półtorej godziny wróciła do pojazdu, nie było po niej śladu. W środku znajdował się portfel z pieniędzmi, dokumenty oraz telefon komórkowy.
Policjanci niezwłocznie podjęli czynności operacyjne, które doprowadziły do wytypowania i zatrzymania podejrzanego. Jak ustalili - 30-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego wykorzystał fakt, że pojazd był otwarty i zabrał torebkę wraz z zawartością.
– 30-latek przyznał się do zarzutu między innymi kradzieży pieniędzy w kwocie 250zł, telefonu oraz dokumentów. Mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności – komentuje Katarzyna Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
Policjanci przypominają, że nawet chwilowe pozostawienie niezamkniętego samochodu i wartościowych przedmiotów w widocznym miejscu może stać się okazją dla złodzieja. Wystarczy moment nieuwagi, aby stracić dokumenty, pieniądze i sprzęt o znacznej wartości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze