Tegoroczne Gminne Dożynki w Czarnożyłach są już historią. W pamięci mieszkańców, z pewnością zapisały się jako bardzo udane. I nawet kapryśna pogoda nie była w stanie zepsuć wspaniale zorganizowanego święta plonów. Kiedy trzeba, było poważnie i dostojnie. Potem wszyscy wrzucili na luz, bawiąc się, przy Kapeli z Podhala, do późnych godzin wieczornych. Piękne wieńce, stoiska ze swojskim jadłem, kabaret, a nawet konkurs rzutu gumowcem – zadziałały na czarnożylską publiczność jak magnes.
- Spotykamy się dziś w kościele, aby podziękować panu Bogu za zebrane plony, za udane żniwa – mówił tuż po mszy świętej Andrzej Modrzejewski, wójt gminy Czarnożyły.
- Jesteśmy radośni, bo dziś te dożynki na pewno będą bardziej uroczyste, bo przez ostanie dwa lata była pandemia i musieliśmy zachowywać się bardzo odpowiedzialnie i stąd przychodziliśmy do kościoła, a uroczystości poza świątynią były już ograniczone. Dziś jest już inaczej – zauważył włodarz gminy.
Po części kościelnej, uczestnicy dożynek, przeszli w kolorowym korowodzie na plac rekreacyjny w Czarnożyłach, gdzie odbyła się druga część imprezy.
Wójt prócz podziękowań, odniósł się do ciężkiej pracy rolników.
- To wy, drodzy rolnicy, uczycie nas jak kochać ziemię – akcentował.
- Od was uczymy się, jak wykonywać pracę, by przyniosła obfity plon – mówił do gospodyń i gospodarzy z terenu gminy.
W tradycyjnym obrzędzie dożynkowym, swój udział miał zespół „Głosy Rannej Rosy”, działający przy Gminnym Ośrodku Kultury w Czarnożyłach. Zaś starostowie dożynek Kamila Kowalczyk i Tomasz Marciniak wręczyli włodarzowi gminy bochen chleba, a po podzieleniu go, częstowali nim obecnych na uroczystości mieszkańców.
Na scenie zaprezentowały się także zespoły "Spontan" i "Reaktywacja". Swój nieoceniony udział w imprezie miała oczywiście Czarnożylska Orkiestra Dęta. Dla zebranych wystąpił także kabaret "Sakreble", a gwiazdą wieczoru była "Kapela z Gór". Młodzi górale porwali publiczność do tańca, grając i śpiewając skoczne, znane kawałki. Oj działo się na parkiecie…
W trakcie imprezy nie brakowało gier i zabaw dla dzieci i dorosłych. Była nawet konkurencja rzutu gumowcem, w której bezkonkurencyjny okazał się Dominik Jagieła z Raczyna. A jak dobrze rzucać gumowcem?
- Dobry zamach i leci samo. Najlepiej rzucać bez przygotowania, spontanicznie – radzi Dominik Jagieła.
Oczywiście żadna impreza plenerowa w Czarnożyłach nie udałaby się bez stoisk Kół Gospodyń Wiejskich i stowarzyszenia „Aktywni Razem”.
KGW w Łagiewnikach, tym razem, częstowało smakołykami prosto z grilla, rozgrzanego do czerwoności.
- Mamy karkóweczkę i kiełbaskę. Ale mamy też zapiekanki i różne napoje, takie typowo piknikowe – mówi Aneta Wojtuniak z Koła Gospodyń Wiejskich w Łagiewnikach
Ale prócz najedzenia się do syta, dzięki łagiewnickiej społeczności, uczestnicy dożynek mogli też nacieszyć oczy scenką rodzajową, przedstawiającą rolnika w czasie żniw, uciekającego przed policją.
- Rolnik się śpieszył, żeby zakończyć żniwa, a tu policja wyskoczyła. Ale udało mu się uciec – opowiada Aneta Wojtuniak i dodaje, że w urządzaniu scenki paniom bardzo pomógł jeden z mieszkańców - Henryk Szczepaniak.
KGW w Nietuszynie prócz swojskiego jadła, zaprezentowała przy swoim stosiku scenkę rodzajową ze starą pralką Frania. Jak ktoś bardzo chciał, mógł tu wyprać swoje rzeczy. A tak całkiem na poważnie to panie częstowały samymi pysznościami.
- Dziś chcemy uraczyć gości świeżymi wypiekami. Mamy też swojski bigos, własnej roboty. Na słodko są też piękne i smaczne deserki – zachęca do spróbowania Paulina Pietrasik z Koła Gospodyń w Nietuszynie.
Dziesiątki przeróżnych przetworów w słoikach, można było zobaczyć, posmakować i kupić, na stoisku KGW w Opojowicach.
- Pokazałyśmy wszystko to co mamy najlepsze. Mamy tu wszelakie przetwory – komentuje Agata Siatka z Koła Gospodyń Wiejskich w Opojowicach.
- Kompoty, dżemy, konfitury, soki, sałatki, a także ogórki w różnych odsłonach – prezentuje Siatka.
Prócz przetworów, na stoisku Opojowic można było spróbować dobrego ciasta, a także pierogów lepionych wyłącznie przez opojowiczanki.
Chłopski gar to specjał, który przygotowały panie z Wydrzyna.
- To tradycyjna potrawa z ziemniaków, kapusty, kiełbaski i mięska, wszystko dobrze skrojone i zapieczone. To taka nasza dożynkowa potrawa – zdradza Agnieszka Jędrysiak z Koła Gospodyń Wiejskich w Wydrzynie.
Choć nie tylko to danie przyciągało do ich stoiska uczestników imprezy. Dożynkowicze chętnie próbowali także innych specjałów, przygotowanych przez KGW w Wydrzynie.
- Mamy też pajdę chleba ze smalcem i leczo. A ze słodyczy mamy mufinki, serniki i jabłeczniki – wymienia Jędrysiak.
Mszę świętą w intencji rolników odprawiał ks. Marek Jelonek, proboszcz Parafii pw. św. Bartłomieja w Czarnożyłach. A drugą część imprezy poprowadziła Joanna Kałdońska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Czarnożyłach. Wszystko to działo się w niedzielę, 28 sierpnia.
Sławomir Rajch
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze