Na cmentarzu parafialnym w Skomlinie znajduje się siedem grobów, w których pochowane są osoby zamordowane przez Niemców w okresie drugiej wojny światowej. W ostatnim czasie wszystkie otrzymały nowe nagrobki.
Wcześniej były tu lastrykowe pomniki położone kilkadziesiąt lat temu. Każdy z nich miał inny kształt i niczym nie wyróżniał się spośród setek podobnych nagrobków na tym cmentarzu. O tym, że są to groby wojenne, można było dowiedzieć się jedynie z napisów znajdujących się na nich. Na niektórych umieszczono nazwiska osób pochowanych, na innych tylko ogólna informacja, że są to ofiary niemieckiego terroru. Nie wiadomo było nawet, ile osób jest w nich pogrzebanych.
- Te nagrobki były już w bardzo złym stanie – mówi Marta Jarzębowska z Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi, która nadzorowała wymianę pomników na cmentarzu w Skomlinie. - Poza tym niektóre były też bezimienne. Ponieważ udało ustalić się imiona i nazwiska wielu zamordowanych, więc widzieliśmy potrzebę, żeby te płyty po prostu zmienić.
Wymianę nagrobków Urząd Wojewódzki powierzył Urzędowi Gminy. W tej sprawie zawarte zostało porozumienie między samorządami. Na przeprowadzenie prac Skomlin otrzymał dotację w wysokości 80 tys. zł. Wybrana firma z Piławy Górnej rozebrała stare, lastrykowe pomniki i w ich miejsce zamontowała nowe, z granitu. Forma tych nowych określona została przez wojewodę, który sprawuje pieczę nad grobami i cmentarzami wojennymi.
- Nagrobki muszą być ściśle dostosowane do aktualnej wielkości mogiły – wyjaśnia Marta Jarzębowska. - Nie mogą być zbyt duże, jeśli grób jest mniejszy. Prosimy gminy, żeby nie skracały mogił, nie zmniejszały ich powierzchni. Podobne nagrobki są na wielu innych grobach wojennych w naszym województwie.
W Skomlinie wykorzystano dwa wzory - dla grobów mniejszych i większych. I mniej ważne było, czy są one pojedyncze, czy zbiorowe. Decydowała o tym ich wielkość.
Pewnym zmianom uległy też znajdujące się na grobach inskrypcje. Ich treść również została ściśle określona przez wojewodę. Na mogiłach zbiorowych pojawiły się nazwiska kilku ofiar drugiej wojny światowej, których dotychczas tam nie było. Zostały one ustalone przez Instytut Pamięci Narodowej – Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wraz z Muzeum Ziemi Wieluńskiej oraz na podstawie dokumentów z Urzędu Stanu Cywilnego w Skomlinie. Niestety, nie można było ustalić, w których konkretnie grobach ci ludzie zostali pochowani. Jednakże wojewoda łódzki postanowił, by ich imiona i nazwiska umieszczone zostały na grobach nieznanych ofiar.
Teraz odnalezienie tych mogił na cmentarzu w Skomlinie jest o wiele prostsze. Wskazuje je już jednolita forma nagrobków. Zdecydowana ich większość, bo aż pięć, znajduje się w pobliżu wejścia, po prawej stronie cmentarza, przy płocie. Szósty jest trochę dalej. Siódmy nagrobek jest też w pobliżu wejścia, ale po lewej stronie.
Według pierwotnych zamierzeń, na cmentarzu w Skomlinie, miał być wyremontowany również grób dwóch żołnierzy polskich Karola Zemły i Piotra Garbociaka, którzy w 1919 r. zginęli na pobliskiej granicy polsko – niemieckiej.
- Koszt tego remontu był jednak bardzo wysoki – mówi Agnieszka Szmigiel – Ladra z Urzędu Gminy w Skomlinie. - Dlatego nie można go było zrobić w ramach tamtej dotacji. Złożyliśmy nowy wniosek do wojewody o dofinansowanie i już wiemy, że zostało nam przyznane 40 tysięcy złotych. Grób ten zostanie wyremontowany w tym roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze