W meczu na szczycie tabeli lider WKS Wieluń pokonał wicelidera z Rudzińca 3:1 ( 25:19, 25:22, 26:28, 25:22 ). Był to ostatni mecz fazy zasadniczej w tym sezonie.
Prezentacja obu zespołów przed rozpoczęciem ostatniego spotkania fazy zasadniczej II ligi siatkówki grupy III miała bardzo uroczysty charakter. Zawodnicy obu drużyn zostali wyprowadzeni bowiem na parkiet przez uczniów Szkół Specjalnych w Wieluniu. Wydarzenie to miało związek z obchodzonym niedawno ( 21 marca ) Światowym Dniem Osób z Zespołem Downa.
Sama zaś rywalizacja sportowa przebiegała po myśli gospodarzy, jednak do pewnego momentu. Pierwsze dwa sety dość pewnie i spokojnie wygrane, być może uśpiły trochę czujność gospodarzy w drugiej fazie trzeciej partii. Przy wyniku 18:12 dla wielunian nagle coś w ich grze się zacięło. Do głosu zaczęli dochodzić goście z Rudzińca, którzy wygrali trzecią partię na przewagi 26:28.
- Wydaje mi się, że w momencie kiedy prowadziliśmy w trzeciej partii 18:12 podjęliśmy kilka złych decyzji, szczególnie w ataku, gdzie na sytuacyjnej piłce staraliśmy się bić cały czas w boisko, a trzeba było to rozwiązać po prostu spokojniej - powiedział po meczu trener WKS - u Wieluń Bartłomiej Matejczyk.
W kolejnym secie gospodarze prowadzili kilkoma punktami od początku do końca, ostatecznie zwyciężając całe spotkanie 3:1. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został gracz gospodarzy Adam Staniszewski. Co za tym idzie wieluńska drużyna utrzymała pozycję lidera II ligi po fazie zasadniczej. W niej WKS Wieluń pod wodzą trenera Matejczyka poniósł tylko dwie porażki w 22 spotkaniach. Czy to oznacza, że zespół jest na tyle mocny pod względem umiejętności i mentalnie, że II liga jest dla Wielunia po prostu za mała?
- Fajnie, że nas jako zespół postrzegacie tak wy, dziennikarze i kibice. Natomiast to wszystko trzeba udowodnić na boisku, to jest sport. Chętnych do awansu jest wielu, w tym oczywiście my. Ten zespół stać na awans do 1 ligi, każdy z tych chłopaków indywidualne jest bardzo dobrym siatkarzem. Do tego tworzymy dobra atmosferę na boisku, wspieramy się, a to tylko buduje ten zespół - dodaje trener Matejczyk.
Atmosfera wokół zespołu, duża grupa kibiców na trybunach, a przede wszystkim wspierający cały mecz, od początku do końca klub kibica wieluńskiego zespołu, pokazuje, że Wieluń żyje siatkówką, i chce siatkówki u siebie na coraz wyższym poziomie. Miejmy nadzieję, że ten sezon będzie przełomowy zarówno dla zespołu jak i kibiców. Pierwsze spotkania w walce o awans do 1 ligi 6-7 kwietnia na hali w Wieluniu przy ulicy Częstochowskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze