Reklama

Sołtysowa z sercem: Barbara Nowak i jej misja dla Białej Pierwszej

Barbara Nowak już drugą kadencję pełni funkcję sołtysa wsi Biała Pierwsza. Choć codziennie zmaga się z wieloma obowiązkami – od opieki nad rodziną po sprawy administracyjne – nie brakuje jej energii i zapału do działania.

Wznawiamy cykl pod nazwą ,,Sołtysowa dola". Pierwszą z bohaterek tego cyklu jest Barbara Nowak, sołtys wsi Biała Pierwsza. W roli sołtysa spełnia się już drugą kadencję. Swoje działania rozpoczęła na przełomie 2018/2019 roku. 

Jak sama mówi, już w młodzieńczych latach lubiła udzielać się społecznie i angażować w różne wydarzenia.

- Lubiłam to od dziecka. Byłam harcerzem oraz członkiem Związku Młodzieży Wiejskiej. Kiedy przeprowadziłam się do Białej, mieszkańcy zdecydowali, że to mnie wpakują na stanowisko sołtysa. Chyba nie było więcej chętnych - opowiada ze śmiechem Barbara. 

Reklama

Oprócz bycia sołtysem, spełnia się w roli gospodyni domowej. Na co dzień opiekuje się swoim 34-letnim niepełnosprawnym synem oraz 93-letnim teściem. Z oddaniem poświęca im cały swój czas. Jej pasją są kwiaty. 

- Podczas poprzedniej kadencji miałam założenie, aby rozruszać trochę mieszkańców Białej Pierwszej. W naszej miejscowości mieszka sporo starszych osób, więc trzeba ich zintegrować ze sobą - zarówno młodych jak i starszych. Organizowaliśmy sobie spotkania, takie wieczorki integracyjne - mówi. 

Reklama

Jednym z głównych celów do zrealizowania w sołectwie Biała Pierwsza jest przekształcenie budynku gminnego na świetlicę wiejską.

- Posiadamy budynek gminny, w którym będziemy mieli możliwość stworzenia świetlicy wiejskiej. Wcześniejszy wójt miał troszkę inne plany co do tego budynku, lecz mieszkańcy sąsiadujący z budynkiem nie wyrazili zgody na ich realizację. Miało być to miejsce dla repatriantów - relacjonuje sołtysowa.

- Od jakiegoś czasu są plany, aby z tego pomieszczenia zrobić typowo wiejską świetlicę. Aktualnie musi zostać sporządzona odpowiednia dokumentacja. Najpierw musiał zostać zakończony poprzedni etap przeznaczenia tego budynku, który nie doszedł do skutku. Jestem po rozmowie z wójtem i wiem, że już mogę składać wnioski o przekwalifikowanie tego pomieszczenia na świetlicę sołecką. Po przekwalifikowaniu będzie można zrobić kapitalny remont pomieszczeń. Będzie potrzebny tutaj wkład fizyczny mieszkańców. 

Reklama

Barbara Nowak podkreśla, że z tym nie będzie problemu: - Jeśli są potrzebne ręce do pracy, to w naszym sołectwie nie ma z tym żadnego kłopotu. Wszyscy są zawsze chętni do pomocy. Każdy angażuje się w miarę swoich możliwości. 

W poprzedniej kadencji sołectwo Biała Pierwsza ubiegało się o stworzenie trzech dróg i  udało się. Są to dwie drogi dojazdowe do posesji oraz trzecia do placu, który w przyszłości zostanie zagospodarowany jako plac rekreacyjny. Do tej pory był to gminny nieużytek. Z sołeckich funduszy została postawiona tam altanka, dwie lampy solarne, kosze, plac zabaw oraz została położona kostka. Na terenie znajduje się również staw gminny, który zarybiają mieszkańcy Białej Pierwszej. 

Reklama

- Lubię to miejsce, ponieważ panuje tu cisza i spokój od samochodowego zgiełku. Mieszkając przy drodze głównej, na okrągło mamy szum i hałas. Kiedy spotykamy się w tym miejscu, aby wspólnie spędzić czas, to nie chce się wracać do domu - mówi sołtysowa. 

Z tego miejsca będą mogli korzystać wszyscy mieszkańcy. Z racji tego, że plac również nie został jeszcze przekształcony na teren rekreacyjny sołectwa, nie ma możliwości organizowania tam oficjalnych imprez. Na to mieszkańcy muszą jeszcze trochę poczekać. Proces przekształcania zostanie niedługo rozpoczęty. Po tych działaniach sołectwo będzie mogło postawić na placu siłownię lub dodatkowe atrakcje dla dzieci. Podczas rady, która odbędzie się w Gminie Biała w sierpniu, sołtysowa wsi Biała Pierwsza będzie miała możliwość złożenia wniosków. 

Reklama

- To jest teraz cel do zrealizowania na moją najbliższą kadencję. Muszę to zrobić i myślę, że się uda. Jestem cały czas dobrej myśli - podkreśla.  

Barbara Nowak pamięta czasy, gdy rola sołtysa ograniczała się do spraw urzędowych i rozdzielania kartek. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej: - Teraz jako sołtysi mamy większe możliwości dzięki różnego rodzaju dofinansowaniom. Po prostu jest ochota działać. Teraz możemy się pokazać, że jesteśmy. Co kiedyś mógł zrobić sołtys? Zebrać podatek, wypisać świadectwa i rozdać kartki. I to była jego robota. 

Reklama

Kolejną sprawą, którą zajmuje się w tym momencie sołtys Barbara, są dwa wgłębienia w nawierzchni drogi głównej, które sprawiają, że przejeżdżające pojazdy generują jeszcze większy huk – szczególnie w nocy.

- Na drodze pojawiły się dwa wgłębienia, które powodują jeszcze większy huk przejeżdżających pojazdów. Mieszkańcy skarżą się na hałas, szczególnie w nocy. Często kontaktuje się z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Pewnie mają mnie już dosyć, ale robię to wszystko dla dobra mieszkańców. Chcę, aby każdemu z nas żyło się dobrze w naszej miejscowości - tłumaczy. 

Reklama

Choć funkcja sołtysa wiąże się z licznymi obowiązkami i stresem, dla sołtys wsi Biała Pierwsza jest to także źródło satysfakcji.

- Obecnie jestem zadowolona. Osiągnęłam to, na czym mi zależało, choć wymagało to czasu i cierpliwości. Bycie sołtysem kosztuje mnie nie raz sporo nerwów, ale z drugiej strony pobudza mnie do spotykania się z ludźmi, do organizowania wydarzeń i prac dla dobra społeczeństwa - podsumowuje. 

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/07/2025 14:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości