1,8 promila alkoholu w organizmie miał 37-latek, który urządził sobie rajd ulicami Wielunia, a następnie przez Rychłocice. Przed dalszą jazdą powstrzymał go świadek, który zabrał mu kluczyki.
Do zdarzenia doszło 24 sierpnia, w środę. Mundurowych o sprawie poinformowała pracownica stacji, na której świadek zdarzenia pozostawił zarekwirowane kluczyki. Skierowani na miejsce mundurowi dowiedzieli się, że nieznany mężczyzna przyniósł kluczyki i wskazał kierowcę alfa romeo, który najprawdopodobniej był pijany. Funkcjonariusze ustalili dane świadka, który zareagował.
- Z jego relacji wynikało, że przejeżdżając ulicami Wielunia, a następnie przez miejscowość Rychłowice, zwrócił uwagę na jadącą przed nim alfę romeo, której kierowca jechał całą szerokością drogi – relacjonuje asp. sztab. Katarzyna Grela, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Wieluniu.
- W pewnym momencie auto zjechało na pobliską stację benzynową. Świadek podejrzewając, że kierujący jest pijany, pojechał za nim. W rozmowie z kierowcą alfy, wyczuł od niego wyraźną woń alkoholu. W związku z tym postanowił uniemożliwić mu dalsza jazdę i wyjął kluczyk ze stacyjki.
Szybko okazało się, że kierowca alfy romeo miał w swoim organizmie 1,8 promila alkoholu. Grozi mu do dwóch lat więzienia, zakaz prowadzenia samochodu oraz wysoka grzywna.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze