W Bieńcu rozegrały się już drugie zawody Dziecięcych Drużyn Pożarniczych z terenu gminy Pątnów. Organizatorom imprezy udało się przechytrzyć kapryśną pogodę. Emocji nie brakowało, a dzieci biegały po boisku uśmiechnięte od ucha do ucha…
To była kolejna edycja pikniku rodzinnego pt. ,,Strażacki Fach". W niedzielę, 3 sierpnia, został zorganizowany już czwarty raz. A zaczęło się niewinnie, od voucheru na wynajem dmuchańca, który otrzymali strażacy z jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Bieńcu.
- Pomyśleliśmy, że skoro już mamy dmuchańca, to może trzeba zorganizować trochę więcej atrakcji dla dzieci. I tak oto zabraliśmy się za organizację festynu. W tym roku jest już czwarta edycja tej imprezy, a drugi rok z rzędu przy okazji robimy też zawody Dziecięcych Drużyn Pożarniczych z terenu gminy Pątnów – mówi druh Maciej Knetki z OSP w Bieńcu.
- Nasza impreza finansowana jest ze źródeł zewnętrznych, wspomaga nas tez gmina Pątnów, firma Pepco oraz zarząd gminny OSP RP w Pątnowie. Zabezpieczenie finansowe jest dobre, co pozwala nam, by wszystkim dzieciakom zafundować drobny upominek, dmuchańce i różnego rodzaju atrakcje – dodaje opiekun Dziecięcej Drużyny Pożarniczej w Bieńcu.
Organizatorzy zadbali też o podniebienia małych i dużych uczestników imprezy. Był popcorn, wata cukrowa, kiełbaski z grilla i oczywiście doskonałe wypieki, kawa i herbata.
Maciej Knetki zauważa wzrost zainteresowania wśród dzieci działaniem w strukturach strażackich.
- Fajnie się to rozwija. Widać, że dzieciaki angażują się, są chętne do różnego typu inicjatyw. Tu nie chodzi tylko o zabawę. Chodzi również o inicjatywny prospołeczne i charytatywne. W OSP szczytem marzeń byłoby, żeby te dzieciaki pracowały w jakichkolwiek służbach mundurowych, albo przynajmniej działały w OSP – wyraża nadzieję druh Knetki, by po chwili dodać, że takie imprezy mogą przyczynić się do zachęcenia dzieci i młodzieży do działania.
W imprezie wzięło udział 150 dzieci, a 37 wystartowało w zawodach. To nieco mniej niż w ubiegłym roku, bo jedna z jednostek nie mogła wziąć udziału w imprezie.
Grzegorz Pietrzyński, członek Zarządu Wojewódzkiego, a zarazem komendant gminny straży pożarnej w Pątnowie mówiąc o dzieciach w strażackich mundurach nie kryje dumy, a zarazem nadziei na to, że w przyszłości zasilą oni jednostki OSP na terenie gminy.
- Udział dzieci w takich wydarzeniach jest bardzo istotny. Ten młody narybek, który dziś startuje, to przyszłość naszych drużyn młodzieżowych, a w dalszej perspektywie – całej Ochotniczej Straży Pożarnej – akcentuje druh Grzegorz Pietrzyński.
Komendant gminny podkreśla, że aby młodzież chciała dalej działać i rozwijać się w strukturach OSP, konieczne jest dbanie o nią i organizowanie choćby takich imprez jak ta w Bieńcu.
- Musimy dla nich organizować zawody, atrakcje i różnego rodzaju aktywności. Chcemy, aby wiedzieli, że działalność straży pożarnej to nie tylko gaszenie pożarów czy ratowanie mienia, ale także integracja i tworzenie zgranej społeczności – mówi Grzegorz Pietrzyński i dodaje, że jest spokojny o przyszłość OSP w gminie Pątnów.
- Mamy trzy drużyny dziecięce, siedem drużyn młodzieżowych. Praktycznie każda jednostka na terenie naszej gminy posiada swój narybek. I tak ma być – podsumowuje druh komendant.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze