Jest niedziela, 26 października. Przed bramą jednego z zakładów w Krzętlach w gminie Osjaków, zbiera się duża grupa ludzi z koszykami i wiaderkami. To tu Koło Gospodyń Wiejskich w Chorzynie zorganizowało zawody grzybiarskie. Tym sposobem do pobliskiego lasu ruszyło kilkadziesiąt osób, w tym także dzieci, by zmierzyć się w poszukiwaniu jadalnych okazów.
Chociaż zbieranie grzybów trwało jedynie 1,5 godziny, to najlepsi pasjonaci leśnych łowów wrócili z pełnymi koszami. Nie obyło się bez komisyjnego ważenia i klasyfikacji grzybów. Nad sprawnością przebiegu oceny czuwali organizatorzy Matusz Rogala, radny Rady Miejskiej w Osjakowie oraz prezes Koła Gospodyń Wiejskich w Chorzynie Ewa Kozieł.
- Cieszymy się, że z roku na rok jest nas coraz więcej. To chyba jedyne takie zawody w całym regionie – zauważa Mateusz Rogala i zapowiada, że za rok powtórka z rozrywki.
- W przyszłym roku też będziemy razem szukać grzybów i biesiadować przy ognisku – dopowiada.
W tym roku niepokonana okazała się Bogumiła Gadomska, która zajęła pierwsze miejsce w kat. open i zdobyła tytuł najlepszej grzybiarki. Zebrała 3,5 kg grzybów. Spodziewała się wygranej, a mąż powiedział jej wprost: bez medalu nie wracaj! Zwyciężyła, dumna i z uśmiechem mogła wrócić do domu.
- Zima, wiosna, lato i jesień. Wszystkie pory roku są dobre, by wybrać się do lasu – przekonuje Bogumiła Gadomska, nie kryjąc, że grzyby zbiera od dziecka.
Grzybiarka z Chorzyny nieskromnie zauważa, że dwa lata temu także wygrała konkurs. A w ubiegłym roku nie wygrała tylko dlatego, że po prostu nie mogła wziąć udziału.
- Strach przed mężem trochę jest. Kazał mi to wygrać i wygrałam – podsumowuje z uśmiechem Bogumiła Gadomska.
Najlepszym grzybiarzem tym razem został okrzyknięty redaktor portalu kulisy.net Sławomir Rajch, który dał się namówić na wzięcie udziału w konkursie, choć miał go jedynie relacjonować. Ale spokojnie – zdjęcia też zrobił. W koszyku reportera było 3,1 kg grzybów. W kategorii dorośli zajął on drugie miejsce, zaraz za niekwestionowaną zwyciężczynią kategorii open Bogumiłą Gadomską.
Trzecie miejsce wywalczyła Marta Majtyka, znajdując 2,34 kg jadalnych grzybów.
W kategorii dzieci najlepszy okazał się Igor Węglowski z wynikiem 2,93 kg. Drugie miejsce zajął Franek Przydacz z wynikiem 2,165 kg, a trzecie Kuba Kozieł, który zebrał 2,04 kg grzybów.
Kolejny już raz Stanisława Budzyńska z Opola wygrała konkurs na najpiękniejszego grzyba. W tym roku jurorzy wyróżnili ją za znalezienie nietypowego grzyba jadalnego – rycerzyka czerwonozłotego, w żargonie mikologicznym nazywanym także złotawką, boczniakiem czerwonozłotym, bedłką czerwonozłota, brzegowłoskiem czerwonozłotym.
Nikt inny nie znalazł takiego okazu. Być może ktoś obok takiego grzyba przechodził, ale nie każdy wie, że to grzyb jadalny.
- Bardzo lubię chodzić po lesie. Zachwycam się grzybami zarówno tymi jadalnymi jak i niejadalnymi. Wszystkim grzybom lubię robić zdjęcia, a te jadalne zabieram do domu – komentuje uśmiechnięta Stanisława Budzyńska.
Pani Stasia potrafi cieszyć się z małych rzeczy i zachwycać pięknem przyrody, czego wielu może jej tylko pozazdrościć.
Wśród dzieci najładniejsze okazy podgrzybków zebrali: Ignaś Sukiennik i Franek Przydacz.
Kategoria dorośli, czyli maślaki:
1- Bogna Gadomska 3.500 kg
2- Sławomir Rajch 3.105 kg
3- Marta Majtyka 2.340 kg
Kategoria dzieciaki, czyli borowiki:
1- Igor Węglowski 2.930 kg
2- Franek Przydacz 2.165 kg
3- Kuba Kozieł 2.040 kg
Najładniejszy grzyb wybrany przez komisję:
Rycerzyk czerwonozłoty Stanisławy Budzyńskiej
oraz podgrzybki Ignasia Sukiennika i Franka Przydacza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze