W wieku 68 lat zmarł Witold Tomczak, lekarz, samorządowiec i były polityk, który przez lata angażował się w życie publiczne. Był posłem na Sejm RP, europarlamentarzystą oraz działaczem prawicowych ugrupowań.
Witold Tomczak urodził się w 1957 roku w Kępnie. Ukończył Śląską Akademię Medyczną w Katowicach i przez wiele lat pracował jako lekarz, ciesząc się uznaniem pacjentów i lokalnej społeczności. Jego zaangażowanie w sprawy publiczne zaczęło się od działalności samorządowej – przez osiem lat był radnym w gminie Łęka Opatowska.
Do Sejmu dostał się po raz pierwszy w 1997 roku z ramienia Akcji Wyborczej Solidarność. Później związał się z Ligą Polskich Rodzin, a w 2004 roku objął mandat europosła. W kolejnych latach bez powodzenia kandydował do parlamentu z list różnych ugrupowań prawicowych, w tym Prawicy Rzeczypospolitej, Solidarnej Polski i Konfederacji Korony Polskiej, gdzie w 2023 roku został liderem struktur w okręgu kalisko-leszczyńskim.
- Świętej Pamięci Witold ledwie parę godzin przed śmiercią twitował życzliwie pod moim adresem. Nie zdążyłem podziękować i odpowiedzieć. Już na tym świecie nie zdążę - mówi dla portalu kulisy.net Grzegorz Braun, europoseł i kandydat na prezydenta RP.
- Świętej pamięci Witold Tomczak zaszczycał mnie swoją współpracą, swoim wsparciem. Przez ostatnie lata był moim towarzyszem, członkiem Konfederacji Korony Polskiej. No a dla nas wszystkich pozostanie legendarnym posłem do sejmu i parlamentu europejskiego - wspomina zmarłego współpracownika poseł Braun.
Reklama- Posłem niezłomnym, takim który był mądrym przed szkodą, a nie dopiero po szkodzie. On przestrzegał, on należał do tej wówczas mniejszości, która nie popierała wprowadzania Polski do Unii Europejskiej. Dzisiaj jest wielu krytyków Zielonego Ładu, aktu migracyjnego, tęczowej poprawności politycznej, ale nie wszyscy, nawet z tych, którzy dzisiaj o tym mówią, nie będą o tym pamiętać. Nie popierał wprowadzania Polski do paktu północnoatlantyckiego. Polacy uwierzyli, że jest to pakt obronny. Dzisiaj widzimy jak wiele niebezpieczeństw sprowadzał na naród Polski. Więc głos Witolda Tomczaka był głosem prawdziwie, cytując klasykę polską: „głosem wolnym, wolność ubezpieczającym”. A także jego odwaga cywilna, którą przejawił swoją akcją w muzeum sztuki nowoczesnej, kiedy położył kres szyderczej, wobec wszystkich Polaków, ekspozycji, w której centralną postacią, można powiedzieć, ofiarą postępackich mediów był świętej pamięci Jan Paweł II. Świętej pamięci Witold się temu sprzeciwił i za to był ciągany po sądach. Ja osobiście zapamiętam go jako niezłomnego, niezawodnego szermierza sprawy polskiej i sprawy katolickiej. Świeć Panie nad Jego duszą i cześć Jego pamięci - podsumowuje Grzegorz Braun.
Tomczak był politykiem wyrazistym i nieunikającym konfrontacji. W 2000 roku zasłynął usunięciem fragmentu kontrowersyjnej rzeźby La Nona Ora Maurizia Cattelana, przedstawiającej papieża Jana Pawła II przygniecionego meteorytem. W 2017 roku został w tej sprawie ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Wcześniej, w 1999 roku, zrzekł się immunitetu poselskiego po oskarżeniach o znieważenie policjantów.
Jego odejście poruszyło zarówno środowiska polityczne, jak i medyczne. Kępiński szpital, w którym pracował, pożegnał go w oficjalnym komunikacie:
"Z ogromnym żalem informujemy o śmierci lekarza Witolda Tomczaka, wieloletniego lekarza naszego POZ. Odszedł człowiek o wielkim sercu, pełen empatii i oddania swoim pacjentom. Rodzinie oraz najbliższym składamy wyrazy głębokiego współczucia i wsparcia w tych trudnych chwilach. Jego zaangażowanie i dobroć na zawsze pozostaną w naszej pamięci."
Był postacią, która na trwałe zapisała się w historii polskiego życia publicznego – zarówno jako lekarz oddany pacjentom, jak i polityk, który do końca pozostał wierny swoim przekonaniom.

Na zdjęciu śp. Witold Tomczak i Grzegorz Braun / fot.: archiwum prywatne
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze