62-latek zniszczył elewację dwóch sądów i dwóch kamienic, a na koniec wylał farbę w obrębie jednego z placów. Mężczyzna usłyszał w sumie trzy zarzuty. Grozi mu nawet pięć lat więzienia.
Do aktu wandalizmu doszło w nocy z 17 na 18 września br. Policjanci otrzymali zgłoszenie około godz. 6:30 od jednego z pracowników ochrony Sądu Okręgowego w Łodzi, o naniesieniu na budynku napisów oraz zniszczeniu jego elewacji. Mundurowi, którzy przyjechali pod wskazany adres, potwierdzili ten fakt. Śródmiejscy funkcjonariusze na miejscu dokonali oględzin oraz zabezpieczyli zapis z kamer sądowego monitoringu.
Dzięki wytrwałej pracy, analizie zebranego materiału dowodowego oraz współpracy śledczych ustalono dane sprawcy oraz jego miejsce przebywania. 62-latek został zatrzymany już następnego dnia, 19 września w godzinach przedpołudniowych przed blokiem, w którym mieszka. W jego mieszkaniu policjanci w trakcie przeszukania znaleźli puszki z farbami.
- Jak się okazało pomalował on nie tylko budynek Sądu Okręgowego, ale również Sądu Rejonowego na ulicy Kościuszki, kamienice na ulicy Piotrkowskiej i Więckowskiego oraz rozlał farbę w obrębie Placu Dąbrowskiego. Łączna kwota strat wyliczona wstępnie przez pokrzywdzonych to nie mniej niż 71 tysięcy złotych - mówi mł. asp. Maksymilian Jasiak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia, nieumyślnego zniszczenia zabytku oraz znieważenia konstytucyjnych organów RP za co może mu grozić kara nawet pięciu lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze