Reklama

Piłkarz w sutannie: ksiądz z Kiełczygłowa mistrzem Europy

- Modlę się przed każdym meczem, ale nie proszę o zwycięstwo, a zawierzam Bogu – mówi ksiądz Dominik Kozłowski, wikary parafii w Kiełczygłowie, pochodzący z Wielunia. I są efekty. Polscy piłkarze zostali mistrzami Europy! To nie żaden fake, ale dowód, że cuda się zdarzają. Tym bardziej, że ci reprezentanci Polski w piłce nożnej na co dzień są blisko Najwyższego. Bo chodzi o drużynę kapłanów, którzy po raz dziesiąty zdobyli złoto na Mistrzostwach Europy Księży w Futsalu (Euro Priest 2026). A wśród nich doskonały bramkarz i ceniony duchowny: ksiądz Dominik Kozłowski.

Ksiądz Dominik Kozłowski znów mistrzem Europy w halowej piłce nożnej

Ksiądz Dominik Kozłowski, wikary parafii św. Antoniego Padewskiego w Kiełczygłowie, ma nie tylko głębokie powołanie kapłańskie, ale i czuje „iskrę bożą”, gdy wychodzi na boisko. W bramce piłkarzy w sutannach jest niezastąpiony. Mistrzem Europy w halowej piłce nożnej został po raz drugi.

Ksiądz Dominik Kozłowski ma 30 lat. Powołanie kapłańskie i sportowe towarzyszyły mu równolegle już od dzieciństwa. Urodził się i wychował w Wieluniu. Tu stawiał pierwsze kroki piłkarskie jako wychowanek miejscowego UKS-u. Decyzję o wstąpieniu do seminarium duchownego podjął jako uczeń liceum. Mija czwarty rok odkąd pełni posługę w parafii w Kiełczygłowie. I chociaż zrezygnował z zawodowej kariery sportowej, to piłka nożna wciąż jest mu bliska.

Reklama

- Nie traktuje już sportu zawodowo, ale to wciąż moja pasja – mówi ksiądz Dominik Kozłowski.

- Przede wszystkim jestem księdzem i to jest na pierwszym miejscu – akcentuje.

Wikariusz doskonali swoje piłkarskie umiejętności co najmniej raz w tygodniu, grając z innymi księżmi w futsal. Czasami uczestniczy też w treningach LKS Kiełczygłów, gdzie zawsze jest mile widziany i oczekiwany. Po cotygodniowej zbiórce zabiera grupę ministrantów do hali sportowej, albo na orlik, bo jak mówi:

 - Chodzi o to, żeby się wybiegali, żeby mieli odskocznię od telefonów i laptopów.

Reklama

I jest inspiracją dla młodych ludzi, nawet tych, którzy do tej pory nie wpadli na pomysł, żeby grać w piłkę. Na zajęcia z księdzem Dominikiem przychodzą też ci, którzy wcześniej w ogóle nie interesowali się sportem. A duchowny z Kiełczygłowa skromnie zaznacza, że nazywanie go trenerem to zbyt wiele.

Przed wyjściem na boisko ksiądz Dominik zawierza koleje meczu Bogu. Nie modli się jednak o wygraną.

- Nie proszę o zwycięstwo, ale żeby Bóg po prostu mi pomagał w tej grze.

Parafianie w Kiełczygłowie powitali mistrza Europy w domu z ogromną radością i nie szczędzili mu ciepłych słów.

Reklama

- Na tym polega parafia, że jesteśmy tak naprawdę rodziną, która się wspiera. Oni są dla mnie, a ja dla nich. To wzajemne obdarowywanie. Czuję tę radość – mówi ksiądz Dominik.

 

Ksiądz wikary Dominik Kozłowski – człowiek dobrej energii, charyzmy i silnego charakteru

Wierni z Kiełczygłowa cenią swojego wikarego nie tylko za zdolności sportowe. Wypowiadają się o nim w samych superlatywach.

- Ksiądz Dominik to bardzo pozytywna postać duszpasterska. A przy tym świetnie gra w piłkę nożną. To wspaniała wiadomość, że nasz mieszkaniec osiągnął tak wielki sukces – mówi wójt gminy Kiełczygłów Mariusz Mielczarek.

Reklama

Wikariusz kiełczygłowskiej parafii znany jest z pozytywnej, optymistycznej osobowości, dobrej energii, charyzmy i silnego charakteru. Prowadzi aktywną działalność społeczną. Organizuje spotkania i prelekcje, ma świetny kontakt z ludźmi. Parafianie cenią go za niespożytą energię i skromność.

- Jest po prostu takim człowiekiem, który chce pomóc drugiej osobie – akcentuje włodarz Kiełczygłowa.

Ksiądz Dominik reprezentuje też archidiecezję częstochowską podczas Mistrzostw Polski Księży w Futsalu.

Tegoroczne Euro Priest rozegrano w Lublinie. Gospodarzem mistrzostw była archidiecezja lubelska.

Reklama

Polscy piłkarze w sutannach od początku turnieju byli liderami. Zwyciężyli wszystkie mecze grupowe: z Ukrainą (6:0), Kosowem (10:1), Austrią (8:0) oraz Bośnią i Hercegowiną (1:0). W ćwierćfinale pokonali Białoruś 3:0, a w półfinale – Portugalię 2:1. W meczu finałowym zwyciężyli z Chorwacją 2:0. Trzecie miejsce zajęła Portugalia, a czwarte Bośnia i Hercegowina.

- To zasługa drużyny. Graliśmy bardzo zespołowo. Każdy z zawodników wykonał swoją robotę do tego stopnia świetnie, że ja właściwie byłem prawie bezrobotny – skromnie podsumowuje bramkarz mistrzowskiej ekipy ks. Dominik Kozłowski.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości