Dwóch mieszkańców Łodzi uszkodziło 30 samochodów zaparkowanych przy blokach. Mężczyźni zostali już zatrzymani, swoje zachowanie tłumaczyli wypitym alkoholem. Dodatkowo okazało się, że z kilku pojazdów ukradli przedmioty. Grozi im teraz nawet do 10 lat więzienia.
Policjanci tuż po otrzymaniu zgłoszenia przystąpili do czynności śledczych. Wytypowali sprawców, których zatrzymali we wtorek, 8 sierpnia ok. godz. 20:30 w rejonie skrzyżowania ulic Maratońskiej i Popiełuszki w Łodzi. Jeden z nich na widok policjantów próbował uciec, ale szybko został zatrzymany, podobnie jak jego kompan.
- Podejrzewani to mężczyźni w wieku 21 i 24 lata, obaj bez stałego miejsca zameldowania. Starszy z nich poszukiwany był do odbycia kary pozbawienia wolności. Obaj zatrzymani przyznali się do uszkodzenia pojazdów, tłumaczyli to wypitym wcześniej alkoholem. Dodatkowo przyznali się do kradzieży kilku przedmiotów m.in. walizki, latarki, kilku toreb czy dwóch śpiworów. Rzeczy znalezione w namiocie, w którym mieszkali - mówi Katarzyna Zdanowska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Reklama
Policja informuje, że obydwaj mężczyźni byli już wielokrotnie notowani. Ostatnie przestępstwo popełnili w warunkach recydywy, za co grozi im kara nawet 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest jednak rozwoja i funkcjonariusze cały czas ustalają, jakich jeszcze przestępstw mogli dopuścić się zatrzymani.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze