Zespół Obrzędowo – Śpiewaczy z Mierzyc to kolejny bohater naszego cyklu „Co niedziela gra kapela”. Powstał stosunkowo niedawno, bo zgodnie z metryką, 11 lat temu. Ale w tym czasie zdążył odnotować już sporo sukcesów. Najważniejszy z nich to wyróżnienie za występ na deskach kazimierskiej sceny.
Wszystko zaczęło się od luźnych, nieformalnych spotkań, które panie z Mierzyc organizowały w tamtejszej salce parafialnej.
- Na nich też śpiewałyśmy, bo co miałyśmy robić? Ciągle siedzieć i opowiadać? – mówi Katarzyna Papierkowska, członkini zespołu.
- Starsze kobiety zaczęły przypominać piosenki ze swojej młodości. W ten sposób nauczyłyśmy się jednego, drugiego, kolejnego utworu. I tak zrodził się pomysł, aby gdzieś zaprezentować ten nasz repertuar. Po raz pierwszy wystąpiłyśmy w 2009 roku na dożynkach w Łaszewie, a rok później zaśpiewałyśmy na dożynkach w Wierzchlesie. I tak z niczego zrodził się ten zespół.
- Był on wtedy taki biedny, nie miałyśmy nawet strojów – wspomina Danuta Urbanek, jego kierownik.
- W Wierzchlesie występowałyśmy w spódnicach i granatowych bluzkach z szyfonowymi, pomarańczowymi i żółtymi kokardami. Nasz ksiądz proboszcz Lucjan podsumował to, że widział już różne stroje ludowe, ale takiego, jak mają Mierzyce, to jeszcze nie. W czasie śpiewu miałyśmy akompaniament. Na skrzypcach przygrywała nam Magdalena Skupińska, a na akordeonie organista Rafał Krawczyk.
Jesienią 2010 r. oficjalnie powstało Koło Gospodyń Wiejskich, a przy nim, już w 2011 r., kobiety zarejestrowały swój zespół. Choć nie był on jeszcze w pełni ukształtowany, to już dość liczny.
- Każde nowe KGW otrzymuje w naszej gminie dofinansowanie na rozpoczęcie działalności – mówi kolejna członkini zespołu i jego menadżerka Agata Stępińska.
- My też wtedy takie dostałyśmy. Z tych pieniędzy kupiłyśmy materiał i we własnym zakresie uszyłyśmy wymyślone przez siebie stroje.
Składały się na nie: czarne spódnice w kwiaty, zielone i czerwone serdaki haftowane cekinami oraz białe bluzki.
- Były nawet ładne, kolorowe i dla oka przyjemne, ale miały się nijak do oryginalnych strojów wieluńskich – wyjaśnia Katarzyna Papierkowska.
- Ubierałyśmy je na nasze występy, ale nie mogłyśmy w nich śpiewać na prestiżowych przeglądach i konkursach zespołów ludowych, bo tam wymagane były stroje oryginalne.
Od początku celem zespołu jest popularyzowanie miejscowego folkloru – zwyczajów, obrzędów i pieśni ludowych. Dlatego bierze on udział w licznych wydarzeniach kulturalnych odbywających się w regionie, takich jak: dożynki, festyny, imprezy okolicznościowe. Co roku występuje w Powiatowym Przeglądzie Folkloru w Osjakowie.
W swoim bogatym repertuarze posiada wiele utworów o różnej tematyce: weselne, dożynkowe, patriotyczne, religijne, miłosne i inne. Oprócz pieśni, przygotowuje również widowiska obrzędowe. W 2014 r. wystawił przedstawienie teatralne pod tytułem „Oczepiny” oparte na miejscowych tradycjach. Jego scenariusz napisały Danuta Urbaniak i Maria Pyrka. Przedstawiono wesele od momentu wyjścia z kościoła, aż do oczepin.
- Informacji na ten temat szukałyśmy u naszych śpiewaczek ludowych – relacjonują scenarzystki.
- Pytałyśmy, jak takie oczepiny wyglądały. Odpowiednie pieśni znajdowałyśmy w różnych opracowaniach. Oprócz śpiewów były też tańce. W spektaklu wystąpiło dużo osób. Pannę młodą zagrała Kasia Papierkowska, a pana młodego Tadeusz Ignasiak. Oprócz niego byli jeszcze dwaj mężczyźni – Zygmunt Jajczak jako starosta weselny i Grzegorz Dworczyński w roli drużby. Z przedstawieniem tym zjeździliśmy całą okolicę. Wszystkim bardzo się podobało, chociaż etnografowie mieli do niego trochę zastrzeżeń.
Widowisko zaprezentowane zostało m. in. na Międzywojewódzkim VIII Sejmiku Wiejskich Zespołów Teatralnych w Ożarowie, gdzie otrzymało wyróżnienie.
W następnym roku panie z Mierzyc przygotowały obrzędy dożynkowe, które pokazały na dożynkach gminnych w swojej miejscowości.
W 2017 r. zespół odniósł swoje chyba największe sukcesy. Najpierw wygrał Regionalny Konkurs Kapel i Zespołów Śpiewaczych w Działoszynie, a później wziął udział w prestiżowym festiwalu w Kazimierzu Dolnym.
- Jedna z naszych piosenek związana była ze żniwami – relacjonuje Bronisława Patyk.
- Dlatego wystąpiłyśmy w strojach takich, w jakich kobiety pracowały w czasie żniw. To była jedyna furtka, żeby dostać się do Kazimierza, bo oryginalnych strojów wieluńskich nie miałyśmy. Tam dostałyśmy wyróżnienie. Byłyśmy jedynym zespołem, który wystąpił w takim chłopskim stroju roboczym. Ludzie przychodzili robić sobie z nami zdjęcia, bo chłopek w Kazimierzu jeszcze nie było. Te stroje to były samoróbki. Każda z nas przygotowywała je sama.
- Zwróciłyśmy uwagę swoim strojem, bo niektóre z nas były na boso, a niektóre w takich starych trepkach, prosto z pola – dodaje Danuta Urbanek.
- Tylko nam sierpów brakowało. Zaśpiewałyśmy tam gwarą trzy utwory: „A w ogrodzie rosną wiśnie”, starą pieśń dożynkową „Niechże będzie pochwalony Jezus Chrystus nasz” i „A w Mierzycach kościółeczek”.
W Kazimierzu nasze śpiewaczki nagrały także audycję dla Polskiego Radia w Lublinie. Raz jeszcze zaśpiewały pieśni z festiwalu i inne ze swojego repertuaru.
Również w kolejnych latach zespół był bardzo aktywny i odnosił sukcesy. W 2018 r. w Kamionie zorganizował dla członkiń KGW z terenu gminy oraz powiatowych i wojewódzkich działaczy kultury, uroczystość połączoną z koncertem pieśni ludowych pod nazwą „Tak się dawniej nosiło”. W 2019 r. zespół zajął 1. miejsce na Powiatowym Festiwalu Kapel i Zespołów Śpiewaczych w Ostrówku. W tym samy roku, wraz z innymi szesnastoma zespołami ludowymi z powiatu wieluńskiego, wziął udział w projekcie „Nasze korzenie, nasza wielka duma”. Jego efektem była płyta pod tym samym tytułem nagrana w Częstochowie.
Przez trzy lata panie z zespołu prowadziły z dziećmi warsztaty o charakterze folklorystycznym. Przygotowywały na nich m. in. obrzędowe widowiska bożonarodzeniowe i wielkanocne. Dzieci prezentowały je następnie na różnych spotkaniach ze swoimi przedszkolnymi i szkolnymi kolegami. Innym z efektów tej pracy było 3. miejsce na Przeglądzie Kapel i Zespołów Śpiewaczych w Działoszynie w kategorii „Mistrz i uczeń” dla Katarzyny Papierkowskiej i jej podopiecznych.
Od 2018 r. panie mogą bez żadnych stresów występować na wszystkich przeglądach zespołów ludowych. Od tego czasu bowiem dysponują oryginalnymi wieluńskimi strojami ludowymi.
- Napisałyśmy wniosek do Lokalnej Grupy Działania „Kraina Wielkiego Łuku Warty” o dofinansowanie na ten cel – mówi Agata Stępińska.
- I dostałyśmy stamtąd środki. Dzięki temu uzyskałyśmy 19 oryginalnych strojów. Postarałyśmy się też jeszcze o kilka z funduszu sołeckiego. Dziś mamy ich wystarczającą ilość i bardzo często w nich występujemy.
Przez 11 lat działalności, z zespołem pracowało trzech instruktorów. Pierwszym był wspomniany już Rafał Krawczyk, drugim – Kamil Kokot, z którym członkinie święciły swój triumf w Kazimierzu, a obecnie jest nim Piotr Sitarski.
Marzeniem zespołu jest ponowny występ na scenie w Kazimierzu oraz śpiewanie z własną kapelą.
- Przydałoby się nam też trochę męskich głosów – przyznaje Maria Pyrka.
- Ale niestety, panowie jakoś się tu nie garną.
Z istnienia i działalności zespołu w Mierzycach zadowolony jest wójt Leszek Gierczyk.
- Ten zespół to bardzo fajna sprawa i cieszymy się, że od paru lat istnieje – mówi.
- To jest taka wizytówka naszej gminy. Panie chętnie śpiewają, uczestniczą w różnych konkursach i przeglądach. Cieszymy się niezmiernie, że zawsze ubarwiają wszelkie nasze uroczystości, czy to gminne, czy religijne. Zawsze są gotowe do występu.
***
Aktualny skład zespołu:
Danuta Urbanek, Maria Pyrka, Bronisława Patyk (w dżinsowym), Zenona Pęcherczyk, Agata Stępińska, Katarzyna Papierkowska, Katarzyna Jacaszek, Ludmiła Wypych, Zdzisława Pyrka, Bożena Płóciennik, Grażyna Stasiak, Agata Kudra, Krystyna Miśkiewicz, Edyta Gaj, Wioleta Bąk - Wiśniewska, Marianna Włodarczyk, Marianna Chrabańska, Dorota Radlińska, Ewa Ryng, Anna Perdaszek, Iwona Jarząb.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze