Reklama

Zwykła kontrola drogowa zakończyła się zarzutami

Rutynowa kontrola drogowa zakończyła się dla 56-letniego kierowcy poważnymi konsekwencjami. Mężczyzna zatrzymany przez mundurowych z Radomska nie tylko jechał bez włączonych wymaganych świateł, ale - jak szybko ustalili policjanci - w ogóle nie powinien siadać za kierownicą.

Do interwencji doszło w niedzielę, 18 maja, po godzinie 19:00 w Lipiu (gm. Radomsko). Policjanci drogówki podczas patrolu zwrócili uwagę na kierowcę forda, który poruszał się bez włączonych świateł. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać auto do kontroli.

Za kierownicą siedział 56-letni mężczyzna. Podczas sprawdzenia jego danych w policyjnych systemach okazało się, że posiada aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. To jednak nie był koniec nieprawidłowości. Policjanci ustalili również, że samochód nie miał aktualnych badań technicznych. W związku z ujawnionymi naruszeniami funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu.

Reklama

- Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów nie jest formalnością. To środek stosowany wobec osób, których wcześniejsze zachowanie mogło stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze. Każdy, kto mimo orzeczonego zakazu decyduje się usiąść za kierownicą, świadomie lekceważy obowiązujące przepisy i naraża siebie oraz innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo - mówi asp. Dariusz Kaczmarek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.

56-latek odpowie teraz przed sądem za niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz popełnione wykroczenia. Za złamanie orzeczonego zakazu grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/05/2026 10:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości