,,Wchodzimy wysoko, by ktoś mógł żyć" - takie hasło przyświecało strażakom biorącym udział w szóstej już edycji ogólnopolskiej akcji „Strażak na szlaku”, promującej ideę dawstwa szpiku i działalność Fundacji DKMS. W tym roku, w pełnym umundurowaniu bojowym na Śnieżnik wyruszyło aż 1998 osób z 300 jednostek z całej Polski. A wśród nich oczywiście druhowie z naszego regionu!
Wędrówka rozpoczęła się o świcie, w sobotę, 4 lipca. W tegorocznej edycji padł rekord frekwencji. Do udziału zgłosiło się 1998 strażaków reprezentujących blisko 300 jednostek, w tym Ochotnicze i Państwowe Straże Pożarne, grupy ratownicze oraz jednostki specjalistyczne.
W gronie uczestników nie zabrakło również druhów z naszego regionu. Powiat wieluński reprezentowali strażacy ochotnicy z OSP Ruda, OSP Dąbrowa, OSP Czarnożyły, OSP Raczyn, OSP Drobnice, OSP Masłowice i OSP Szynkielów.
- W zeszłym roku wchodziliśmy na Babią Górę. Wspólnie z mężem Marcinem wspieramy akcję DKMS-u - mówi Marta Jegers z OSP Dąbrowa.
- Oboje jesteśmy zarejestrowani jako dawcy. To nic nie kosztuje, oprócz naszego wysiłku i chęci. W tym roku dwóch młodych druhów z naszej jednostki pojechało razem z nami. Ostatnio przyznali mi się, że przeklinali mnie podczas drogi, po co dali się namówić, ale później stwierdzili, że jednak mogą ze mną jeździć - śmieje się uczestniczka wydarzenia.
Druhna przyznaje, że choć wejście na szczyt w pełnym umundurowaniu jest ogromnym wyzwaniem, to właśnie atmosfera i idea akcji sprawiają, że co roku wraca na szlak. W tym roku właśnie w taki sposób świętowała swoje urodziny.
- Atmosfera zawsze jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Nieważne, czy się znamy, czy widzimy się pierwszy raz, wszyscy wspieramy się na trasie i to jest piękne. Emocje są przeróżne. Bardzo lubię chodzić po górach, ale w tej sytuacji, jest to jeszcze większe wyzwanie. Wchodzimy w pełnym umundurowaniu, z aparatem ODO. Cały sprzęt waży około 25 kilogramów. Do tego trzeba zabrać jedzenie i wodę, więc ciężar jest naprawdę spory. Myślę, że każdy, komu udało się pokonać trasę o własnych siłach, może być z siebie dumny - podkreśla Marta.
W tegorocznej edycji jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej w Czarnożyłach reprezentowało aż 11 druhów.
- Nasza przygoda z tą inicjatywą rozpoczęła się w 2023 roku, kiedy zostałem dawcą faktycznym. Wtedy dowiedziałem się o takiej akcji od mojego koordynatora z DKMS-u, który widział, że jestem strażakiem. Wspólnie z kolegami z jednostki od razu padła jednogłośna decyzja, że bierzemy udział - wspomina Krzysztof Wawrzyniak, naczelnik OSP Czarnożyły.
- Już po raz trzeci braliśmy udział w wydarzeniu. Śnieżnik w porównaniu do poprzednich gór był troszkę łatwiejszy. Każdy zmierzył się ze swoimi słabościami i własnymi przemyśleniami, bo przecież każdy dźwiga na swoich barkach coś innego. Jeżeli udałoby się nam nakłonić chociaż jedną osobę do rejestracji w bazie danych DKMS, to byłby to dla nas ogromny sukces. Polska świadomość jest jeszcze raczkująca. Każdy coś słyszał, każdy wie, ale ludzie nadal boją się rejestrować czy oddawać krew. A to naprawdę nic nie boli. Uważam, że takie akcje są bardzo potrzebne - podkreśla strażak.
Na szlak wyruszyli także druhowie z powiatu pajęczańskiego, w tym m.in. z OSP Działoszyn i OSP Szczyty.
Działoszyńską jednostkę reprezentowała druhna Kinga Wójcik.
- To nie był mój pierwszy raz w tego typu akcji. Brałam już udział m.in. w charytatywnym wejściu dla chłopczyka o imieniu Kazik, który choruje na DMD. Wtedy również zdobywaliśmy górę Klimczok w pełnym umundurowaniu - opowiada druhna.
- Lubię wyzwania. Ludzie, którzy to organizują to ludzie z pasją i wielkim serduchem. A jeśli ja jeszcze mogę przy tym jakoś pomóc to cieszy najbardziej. Jestem zarejestrowana w fundacji DKMS i zachęcam każdego, kto jeszcze tego nie zrobił. Każdy może być potencjalnym dawcą i uratować komuś życie - dodaje Kinga.
Ogromne zainteresowanie wydarzeniem było widoczne już na etapie zapisów. Wszystkie dostępne miejsca zostały zajęte w niecałe pięć minut.
W poprzednich edycjach uczestnicy zdobywali między innymi Rysy, Świnicę, Śnieżkę i Babią Górę. Dzięki zaangażowaniu strażackiego środowiska do bazy Fundacji DKMS dołączyło już ponad siedem tysięcy nowych potencjalnych dawców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze