Policjanci zatrzymali 55-latka, który handlował nielegalnymi papierosami oraz alkoholem. Straty Skarbu Państwa oszacowano na ponad 400 tysięcy złotych.
Wszystko działo się 9 stycznia na ul. Limanowskiego w Łodzi. Policjanci zauważyli tam kierowcę Forda, który - jak podejrzewali - mógł przewozić w aucie wyroby tytoniowe bez wymaganych znaków akcyzy skarbowej. Podczas kontroli w bagażniku znaleziono trzy czarne worki i kartonowe pudełko wypełnione papierosami bez polskich znaków akcyzy skarbowej oraz foliową torbę strunową z suszem koloru brązowego. Mężczyzna przyznał, że są to papierosy i tytoń stanowiące jego własność. W pojeździe zabezpieczono łącznie 1990 paczek papierosów, około 0,5 kg tytoniu oraz cztery telefony komórkowe. Mężczyzna został zatrzymany.
Na tym jednak policjanci nie zakończyli swoich działań. Postanowili sprawdzić posesję przy ul. Limanowskiego z której wcześniej wyjeżdżał mężczyzna. Na miejscu zobaczyli szereg garaży i pomieszczeń gospodarczych. Świeże ślady na śniegu prowadziły do jednego z nich.
- W jego wnętrzu funkcjonariusze znaleźli cztery kartony z butelkami PET o pojemności jednego litra, wypełnionymi cieczą o zapachu alkoholu oraz dwie torby z tytoniem, każda o wadze około 0,5 kg. Kolejne przeszukania przeprowadzono w innych garażach (kilka posesji dalej, również przy ulicy Limanowskiego). W jednym z nich ujawniono znaczne ilości papierosów bez polskich znaków akcyzy różnych marek, kartony z papierosami luzem (około 36 tysięcy sztuk) oraz 112 butelek PET z cieczą o zapachu alkoholu - mówi nadkom. Aneta Sobieraj, rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Funkcjonariusze dotarli także do miejsca zamieszkania 55-latka, gdzie odnaleźli dodatkowe papierosy. Łącznie policjanci zabezpieczyli blisko 11 900 paczek papierosów, 1,5 kg tytoniu oraz 192 litry alkoholu. Badania cieczy przeprowadzone przy użyciu spektrometru wykazały, że zawierała ona etanol. Wartość uszczuplonych należności publicznoprawnych na szkodę Skarbu Państwa spowodowanych działalnością tego mężczyzny oszacowano na ponad 400 tysięcy złotych.
55-letni mieszkaniec Łodzi usłyszał już zarzuty dotyczące przestępstwa akcyzowego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, grozi mu wysoka grzywna, przepadek zabezpieczonych towarów, a także kara pozbawienia wolności, która w przypadku znacznej ilości wyrobów bez akcyzy może wzrosnąć nawet do pięciu lat. Sprawa ma charakter rozwojowy, a policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą nadal prowadzą dalsze czynności w tej sprawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze