Reklama

66-latka poszła do lasu i nie było z nią kontaktu - natychmiast ruszyła akcja poszukiwawcza

66-latka wyszła do lasu. Ruszyły poszukiwania, bo z seniorką nie można było nawiązać kontaktu. Ostatecznie cała historia zakończyła się szczęśliwie. 

W poniedziałek, 5 października około godziny 18 dyżurny sieradzkiej policji otrzymał informację o kobiecie, która cztery godziny wcześniej wyszła z działki letniskowej do pobliskiego lasu i nie było z nią kontaktu. Stan zdrowia seniorki oraz zbliżająca się pora nocna oraz warunki pogodowe wskazywały na to, że może znajdować się ona w sytuacji zagrażającej zdrowiu i życiu. 

- Z uwagi na to Komendant Powiatowy Policji w Sieradzu zarządził alarm, aby zaangażować w poszukiwania jak największą liczbę funkcjonariuszy, w tym również  policyjnego przewodnika z psem tropiącym. Do działań włączyli się funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej oraz strażacy ochotnicy. Zadysponowano również drony z kamerą termowizyjną - informuje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu. 

Reklama

Po kilku godzinach od rozpoczęcia poszukiwań, policjanci na dukcie leśnym odnaleźli seniorkę. Była wyczerpana i zdezorientowana. Funkcjonariusze zaopiekowali się odnalezioną seniorką i przekazali ją pod opiekę rodziny. Na szczęście pomoc przyszła na czas i jej życiu i zdrowiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości