W niedzielę, 4 lipca, na Stadionie Miejskim w Pajęcznie na najmłodszych czekała moc atrakcji. Były rozgrywki sportowe, dmuchańce i darmowe przekąski. Impreza została zorganizowana przez Akademię Sportu Pajęczno. To I Dni Sportu. W trakcie zabawy zbierano środki na pomoc w leczeniu Mai Kowalskiej, małej mieszkanki Kiełczygłowa, cierpiącej na przepuklinę oponowo-rdzeniową.
4 lipca pogoda nad Pajęcznem była słoneczna, właśnie taką zamawialiby wszyscy organizatorzy plenerowych wydarzeń, gdyby w ogóle istniała podobna możliwość. Przede wszystkim dopisały jednak humory, bawiących się na stadionie. Zarówno zawodników Akademii Sportowej Pajęczno oraz GKS-u Siemkowice, jak i licznych gości odwiedzających boisko.
- Chyba nie ma nic piękniejszego niż uśmiech dziecka w dzisiejszych czasach, nic bardziej się nie liczy i nic nie sprawia większej radości – komentował Michał Zawadzki kierownik klubu Akademia Sportu Pajęczno, podkreślając, że niedzielna impreza została zrobiona między innymi po to, aby milusińscy nie nudzili się za bardzo w wakacje.
- To nie jest spontaniczna akcja, ale zaplanowana. Chcemy organizować podobne wydarzenia co roku, mamy nadzieję, że przyjmą się na stałe w naszym kalendarzu – przyznaje Zawadzki.
Na przybyłych czekało widowisko w postaci rozgrywek fotbolowych, ale również dmuchańce oraz przekąski: kiełbaska z grilla, popcorn i wata na patyku. Dostęp do atrakcji był darmowy. Organizatorzy prosili jedynie o dobrowolne datki dla Mai.
- Dziewczynkę spotkał nieszczęśliwy los i wydaje mi się, że naszym obowiązkiem jako klubu, jako przede wszystkim ludzi zdrowych, jest pomoc – podkreślał kierownik.
- W klubie zrzeszamy wyłącznie dzieci, dlatego też otwieramy się na ich potrzeby. Dzisiaj atrakcje są gratisowe, kto ma ochotę, ten wrzuca, cennika nie ma.
To nie pierwsze działania Akademii na rzecz innych.
- Każda impreza, którą organizujemy, połączona jest z akcją charytatywną – nie ukrywał dumy Łukasz Grygiel, członek zarządu klubu.
- Do tej pory odbyły się dwukrotnie mikołajkowe wydarzenia, dzięki którym wspomogliśmy hospicjum i domy dziecka. Zawsze staramy się połączyć przyjemne z pożytecznym – zaznaczał.
Klub działa od dwóch lat. W tej chwili w swoich szeregach zrzesza 125 dzieci. Trenują w grupach rocznikowych 2017-15, 2015-13, 2011-2010 oraz 2009-07.
- Kolejna grupa naborowa się kształtuje, trenują od kwietnia, ale z racji tego, że to jest młody wiek, jest duża rotacja – podaje Michał Zawadzki.
- Myślę, że jeżeli rozpoczniemy znowu w sierpniu, pod koniec września będziemy mieć ukształtowane wszystkie grupy, zapewne w sumie będziemy mieli ok. 140 dzieciaków.
W niedzielę do Pajęczna przyjechali młodzi zawodnicy GKS-u Siemkowice. Sami również udzielają się charytatywnie, więc tym chętniej wzięli udział w akcji sąsiadów.
- Cieszymy się, że tutaj dziś jesteśmy – zaznaczał Sebastian Stachera, prezes klubu.
- Dzieci są zadowolone z możliwość pogrania. Nie bez znaczenia dla nich jest też fakt, że organizatorzy przewidzieli dodatkowe bonus jak np. dmuchańce – śmiał się.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze