Ponad trzy promile alkoholu w organizmie miał 43-latek, który próbował odjechać samochodem ze stacji paliw w Skomlinie. Dzięki reakcji świadków, udało się go zatrzymać. Teraz grozi mu do trzech lat więzienia.
Wszystko działo się w niedzielę, 14 kwietnia po godz. 22. Dyżurny policji otrzymał informację o mężczyźnie, który próbował odjechać ze stacji paliw w Skomlinie. Jak twierdzili zgłaszający, mężczyzna był pijany. Zatrzymało go dwoje młodych ludzi, którzy zauważyli jak porusza się chwiejnym krokiem i próbuje odjechać autem.
- Mężczyzna wsiadł do samochodu i próbował nim odjechać. Świadkowie bardzo szybko zareagowali, podbiegli do auta, wyciągnęli kluczykI ze stacyjki i uniemożliwili mu dalszą jazdę - mówi asp. sztab. Katarzyna Grela, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
Reklama
Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 43-latek ma ponad trzy promile alkoholu w organizmie. Mężczyźnie grożą teraz trzy lata więzienia.
- Ponadto zgodnie z nowelizacją przepisów zabezpieczono również pojazd, który w uzgodnieniu z prokuratorem oddano na przechowanie osobie godnej zaufania z zastrzeżeniem, że pozostanie on do dyspozycji organów ścigania - dodaje Grela.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze