Reklama

Dożynki gminno–parafialne 2025 w Ostrówku

Święto plonów to dzień radości i wdzięczności, w którym wspólnie dziękujemy rolnikom za ich trud i tegoroczne zbiory. 23 sierpnia, przed godziną 14, na boisko w Ostrówku zaczęli nadciągać uczestnicy gminno-parafialnych dożynek 2025. Nie mogło zabraknąć pocztów sztandarowych, oficjalnych przemówień, występów artystycznych, dobrej muzyki, zabawy i pysznego jedzenia. I tu w Ostrówku narodziła się nowa świecka tradycja – zamiast sołeckich wieńców – będą chleby.

Gospodarzem dożynek był oczywiście wójt gminy Ostrówek Arkadiusz Banaś. Nie zabrakło kół gospodyń, strażaków, mieszkańców i oficjalnych gości. Swoją obecnością zaszczycili uroczystość parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich i powiatowych, radni, wójtowie zaprzyjaźnionych gmin, sołtysi, samorządowcy, leśnicy oraz delegaci instytucji i organizacji społecznych.

Orkiestra zagrała i barwny korowód dożynkowy pomaszerował pod scenę. Tam, na bochny chleba czekał specjalnie przygotowany słomiany stół, gdzie mogły godnie spocząć i oczekiwać aż tradycyjnie zostaną podzielone i zjedzone w obrzędzie dożynkowym. I tu pojawia się nowa tradycja w gminie Ostrówek. Tym razem główny wieniec dożynkowy przygotowało sołectwo Dębiec, z którego pochodzą starostowie dożynek. Drugi przygotowali tradycyjnie, jak od lat, podopieczni i pracownicy Domu Pomocy Społecznej w Skrzynnie. Postawiono natomiast na chleby. Na ekologiczny słomiany stół wjechało 12 pięknie przystrojonych bochnów.

Reklama

- Taką tradycję chcemy w naszej gminie kultywować przez kolejne lata. Każdego roku jedno sołectwo przygotuje wieniec, a pozostałe wypieką pyszne chleby, którymi będziemy mogli się dzielić – wyjaśnił proboszcz parafii w Ostrówku ks. Paweł Otręba.

Ale najpierw polową mszę świętą dziękczynną odprawili ksiądz proboszcz Paweł Otręba i ks. Cezary Mastalerz, proboszcz parafii w Czernicach. W trakcie błogosławieństwa chleby zostały poświęcone.

Po mszy rozpoczęły się uroczystości dożynkowe, które poprowadził Marcin Marciniak. Odśpiewano hymn, po czym poczty sztandarowe zostały zwolnione.

Reklama

Gości gminnego święta plonów przywitał gospodarz dożynek i gminy Ostrówek wójt Arkadiusz Banaś i dokonał oficjalnego otwarcia imprezy. Rolnikom przekazał wyrazy największego podziękowania i głębokiego szacunku. Wyrazy wdzięczności popłynęły też w stronę księży, organizatorów i wszystkich, którzy przyczynili się do oprawy święta plonów.

- Dożynki od wieków są czasem radości i wdzięczności. To właśnie dziś składamy hołd ciężkiej pracy rolnika, jego wytrwałości i przywiązaniu do ziemi. Tegoroczne plony są nie tylko owocem żyznej ziemi, ale przede wszystkim trudu waszych rąk. Dzięki wam na naszych stołach nie brakuje chleba, najważniejszego symbolu dostatku i życia - akcentował wójt gminy Ostrówek Arkadiusz Banaś.

Reklama

- Dożynki to także czas wspólnoty. Jesteśmy dziś razem: mieszkańcy, goście, młodsi i starsi, parlamentarzyści, samorządowcy – aby świętować to co najważniejsze: współpracę, jedność i poczucie wspólnej odpowiedzialności za naszą gminę – dodał gospodarz święta plonów.

Głos zabrali także oficjalni goście imprezy.

Poseł na Sejm RP Paweł Rychlik zwrócił uwagę, że tegoroczne żniwa i cały rok był trudnym czasem dla rolników, a zbiory to przecież praca ich rąk.

- Za każdym razem, gdy mam przyjemność i zaszczyt ściskać rękę rolnika, to widzę jak bardzo ta dłoń jest spracowana. Rolnika można poznać po spracowanych dłoniach, po odciskach, w których widać całoroczny trud: od orki, poprzez siew, nawożenie, pryskanie aż po żniwa. Na tych dłoniach widać ciężką pracę, która przez nas często jest niedoceniana, bo chleb przecież jest powszedni – mówił Paweł Rychlik i dodał, że kiedy w kopalni ginie górnik, to flagi przy urzędach obniżane są do połowy masztu i  mówi się o tym w mediach. Gdy ginie rolnik – mało kto o tym wie, a uważamy, że owoce jego pracy nam się należą.

Reklama

Starosta wieluński Maciej Bryś podkreślił wartość tradycji i wspólnego działania.

- Dzisiejsze wieńce dożynkowe oraz bochny chleba są symbolem dostatku i wspólnoty. Bo tylko razem możemy przetrwać trudniejsze czasy i cieszyć się z lepszych. Gmina Ostrówek słynie z gościnności i solidarności. Widać to w pracy sołectw, kół gospodyń, strażaków ochotników i wszystkich tworzących nasze lokalne życie. Dziękuję wam nie tylko za ciężką pracę, ale i za przywiązanie do tradycji, którą pielęgnujecie i przekazujecie młodszym pokoleniom.

Reklama

Na scenę wkroczyli starostowie dożynek: Danuta Duda i Damian Duda, rolnicy z sołectwa Dębiec, dzierżąc w dłoniach bochen chleba. Rozpoczął się staropolski obrzęd. Starostowie przekazali chleb na ręce wójta Arkadiusza Banasia ze słowami:

- Przyjmij gospodarzu od nas ten bochen chleba upieczony ze zboża naszych pól. Uszanuj go i gospodaruj tak, żeby nikomu, tak na wsi, jak i w mieście nigdy go nie zabrakło.

Przy dźwiękach muzyki ludowej wójt podzielił chleb i wraz ze starostami rozdał wśród gości jako najważniejszy symbol trudu i pracy polskiego rolnika.

Reklama

A potem nadszedł czas na część artystyczną. Na scenie pojawili się aktorzy amatorzy, mieszkańcy gminy Ostrówek. Goście obejrzeli inscenizację dożynkową w ich wykonaniu pt. „Opowieść, która ciągle trwa…”, według scenariusza Krystyny Pawlak, mieszkanki Skrzynna.

Tuż przed występem aktorów Ewelina Kamińska, mieszkanka Gwizdałek w gminie Ostrówek, mówiła:

- Impreza robi bardzo dobre wrażenie i  tylko pogoda trochę niepokoi. Z niecierpliwością czekamy na inscenizację. To ważne, że dzieci będą mogły zobaczyć jak, jeszcze przecież nie tak dawno, wyglądały żniwa – nasza kultura i tradycja.

Reklama

Następnie scena należała do zespołów ludowych. Działający przy Gminnym Ośrodku Upowszechniania Kultury i Sportu „Ostrowiacy” zaprezentowali regionalne pieśni żniwne. Śpiewająco czas umilały artystki zespołu z Czarnożył „Głosy Rannej Rosy”. Taneczne rytmy były domeną Kapeli Podwórkowej z Ostrówka.

Goście mogli przekonać się na własne oczy, a raczej żołądki, jakimi talentami kulinarnymi dysponują gospodynie gminy Ostrówek. Dziewięć Kół Gospodyń Wiejskich godnie reprezentowało swoje sołectwa i karmiło gości, czym wiejska chata bogata.

Reklama

Bigos był sztandarowym daniem trzech kół. Postawiły na niego gospodynie z Dymku, Nietuszyny i z Ostrówka. Gołąbki wyfruwały spod rąk pań z KGW Skrzynno i KGW „Milejowianki”. KGW z Okalewa serwowało dania z grilla, Wielgie zapraszało na żurek i pierogi, Niemierzyn częstował plackiem po węgiersku, a KGW z Woli Rudnickiej nie mogło się opędzić od amatorów świeżonki.

To oczywiście niejedyne smakołyki oferowane przez koła gospodyń i gospodarzy. Nie obyło się bez frytek z własnych ekologicznych ziemniaków, zapiekanek, hot-dogów, gofrów, waty cukrowej, deserków z owocami i rurek z kremem.

Reklama

KGW „Milejowianki” z Milejowa oprócz olbrzymiego gara świeżonki rozsiewającej  niesamowite zapachy, chyba nie tylko w gminie, ale i w całym powiecie wieluńskim, częstowały gości również słodkościami.

- Mamy ciasta pod różną postacią. Jest serniczek, szarlotka, przekładaniec z kremem i babeczki – wyliczała z uśmiechem Karolina Majchrowska, przewodnicząca KGW „Milejowianki”.

Przy okazji można było rzucić się w wir zakupów. Na stoiskach lokalnych wytwórców czekały miody, drewniane dekoracje, sadzonki różnorodnych roślin, a nawet kwalifikowany materiał siewny.

Reklama

Nie brakowało też atrakcji dla najmłodszych. Były dmuchańce, tatuaże, piana party i przejażdżki konikiem. Chociaż momentami pogoda mocno krzyżowała plany, to jednak, po chwilowym schronieniu przed strugami deszczu, goście powracali bawić się dalej.

Jako gwiazdy wieczoru wystąpili: zespół Radio Edit Cover z Byczyny i Łukash. Zabawa taneczna trwała do późnej nocy pod energetycznym przewodnictwem DJ Szamana.

A później rozeszli się z życzeniami zdrowia, pomyślności i dostatku oraz z nadzieją, że chleba, którym się dziś dzielili nigdy nie zabraknie na żadnym stole.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości