Mieszkańcy Raciszyna w niedzielę, 10 września, świętowali dożynki parafialne. Nie zabrakło poczęstunku oraz atrakcji dla najmłodszych.
- Żniwa mimo niesprzyjającej pogody, zakończyły się pomyślnie i dziękujemy dzisiaj Bogu, że te plony zebraliśmy – mówiła Honorata Soboń, sołtyska Raciszyna.
- Jeszcze trochę tych rolników we wsi jest i pielęgnujemy tradycje rodzinne.
Dożynki parafialne rozpoczęły się o godz. 11:30 mszą świętą dziękczynną za zebrane plony w kościele pw. Jana Apostoła w Raciszynie. Starostami tegorocznych dożynek byli Janina i Jan Dominiak.
- Pierwszy raz jesteśmy starostami, była taka prośba i się zgodziliśmy – przyznał Jan Dominiak.
- Od 30 lat zajmujemy się uprawą ziemi, nie mamy dużo, bo cztery hektary. Teraz na pewno łatwiej się pracuje w rolnictwie, bo jest dużo maszyn. Ja pracowałem zawodowo, a uprawa ziemi była dodatkowym zajęciem.
Po mszy św. mieszkańcy spotkali się na wspólnej biesiadzie na placu kościelnym.
- W organizacji dożynek dużo pomogli mi państwo Mordal, Łakomi, Bażelowie, Kopyt, Fleranowie, dziękuję naszym strażakom z OSP Raciszyn oraz druhom OSP z Zalesiaków i księdzu proboszczowi – podkreślała sołtyska Raciszyna.
Reklama- Ciasta według dawnych przepisów upiekły organizatorki. Pani Beata Mordal upiekła chleb, zrobiła swojski ser biały, tradycyjne masło oraz przepyszną zupę gulaszową. Dmuchaniec został ustawiony przez Radocha Dmuchańce Raciszyn. Dziewczyny z Fundacji Inicjatywa „Chata Małolata” robiły tatuaże brokatowe. Prezes firmy WKG Raciszyn, pan Rafał Pożyczka, ufundował grilla dla wszystkich uczestników dożynek.
Wydarzenie wspólnie zorganizowali rada sołecka wraz z mieszkańcami i firmą WKG Raciszyn.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze